Previous Page

Aktualności

Odwaga i proaktywność, czyli jak zostać Service Delivery Managerem w CC Embedded
Strona główna Aktualności Newsy Odwaga i proaktywność, czyli jak zostać Service Delivery Managerem w CC Embedded

Odwaga i proaktywność, czyli jak zostać Service Delivery Managerem w CC Embedded

Przewiń w dół

09 stycznia 2019

  • podziel się:

„Power People”, to, obok celów i wartości, kluczowa część osobowości naszej organizacji. Od lat konsekwentnie realizujemy tę strategiczną misję poprzez identyfikowanie i promowanie najlepszych pracowników. Co to oznacza w praktyce i jak realnie wpływa na rzeczywistość pracowników? Opowiada o tym Maciej Jagielski pracujący na stanowisku Service Delivery Managera.

Na czym polega praca Service Delivery Managera w Centrum Kompetencyjnym Embedded?

Maciej Jagielski, Service Delivery Manager: Odpowiadam za projekty z obszaru systemów wbudowanych dla kilku klientów zagranicznych, a to oznacza dużą różnorodność. Przez rok pracy na tym stanowisku prowadziłem już projekty dla branży kolejowej, mediów, klientów produkujących półprzewodniki, terminale płatnicze czy firm obsługujących monitoring flot samochodowych. Zdecydowanie nie ma tu miejsca na rutynę.

Do moich codziennych obowiązków należą zadania typowo projektowe, jak przydzielanie do stanowisk zakresu pracy i terminu realizacji, kontakt z klientami, pomoc zespołom w planowaniu najbliższych działań, obowiązki z pogranicza administracji i HR, takich jak planowanie i rozliczanie delegacji czy rozmowy okresowe, zależne od wielkości projektu i zespołu. Są to także działania pre-sales, polegające na badaniu potrzeb naszych sprzedawców i obecnych klientów. Zwłaszcza ta ostatnia część daje mi dużo satysfakcji. Bardzo lubię sytuacje, gdy wraz z zespołem współpracujemy z działem sprzedaży przy nowym temacie i razem zastanawiamy się w jaki sposób jesteśmy w stanie dostarczyć dany projekt. Analizujemy jakie kompetencje techniczne są nam do tego potrzebne, estymujemy, wyceniamy i składamy wszystko w dopasowaną do wymogów ofertę.

W większości są to zajęcia znane każdemu SDM-owi. Wyróżnikiem moich zadań jest duża dynamika, związana z tym, że specjalizuję się w projektach krótkoterminowych, trwających od 2 do 8 miesięcy. To sprawia, że na bieżąco muszę analizować zapotrzebowanie kompetencyjne w tych projektach i dbać, żeby mojemu zespołowi nie brakowało ciekawych wyzwań.

Jak przebiegała Twoja ścieżka kariery?

M.J.: Po ukończeniu studiów ze specjalizacją Komputerowe Systemy Elektroniczne na Politechnice Gdańskie zacząłem pracę w Sii jako developer embedded, w projekcie dla naszego dużego trójmiejskiego klienta. Zajmowaliśmy się rozwojem narzędzi do konfiguracji i diagnostyki serwerowych płyt głównych. Po kilku miesiącach zostałem Team Leaderem zespołu składającego się z 13 developerów i testerów o bardzo zróżnicowanych kompetencjach. Przez 5 lat pracowałem dla wspomnianego klienta jako Team Leader w kilku różnych projektach. Dzięki temu, że każdy projekt był inny, poznawałem nowe obszary, które dawały mi motywację do dalszego rozwoju. Powstanie nowego Centrum Kompetencyjnego Embedded i jego bardzo dynamiczny rozwój w naturalny sposób dały mi możliwość postawienia kolejnego kroku.

Jak odnalazłeś własną drogę zawodową?

M.J.: Z racji wykształcenia zawsze chciałem pracować przy elektronice i programowaniu. Początkowo czułem, że moją ścieżką kariery jest rozwój techniczny. Mając doświadczenie w programowaniu, myślałem, że zostanę architektem systemów embedded. Kiedy trafiłem do Sii, dosyć szybko zauważony został mój zmysł organizacyjny i umiejętność nawiązywania relacji, także z klientem. Mój przełożony zaproponował, żebym postawił na rozwój kompetencji managerskich. Na początku czułem pewne obawy, ale okazało się, że był to dobry krok. Sprawdziłem się jako Team Leader w kilku zespołach, a obecnie realizuję się jako Service Delivery Manager.

Co w Twojej opinii odgrywa kluczową rolę w drodze do awansu?  

M.J.: Zacznijmy od tego, że ważne jest efektywne łączenie kompetencji technicznych i umiejętności komunikacyjnych. Trzeba umieć merytorycznie rozmawiać zarówno z zespołem, jak i klientem. Proaktywna postawa, zaangażowanie, pasja do pracy i pewność siebie zdecydowanie pomagają zdobyć uwagę nie tylko szefa, ale także innych współpracowników. Ważne jest także to, aby maksymalnie korzystać z dawanych przez przełożonych i pracodawcę możliwości rozwoju poprzez szkolenia i propozycje nowych ról w organizacji.

Czy awans na stanowisko Service Delivery Managera nie ogranicza bezpośredniego kontaktu z technologią?

M.J.: W pewnym stopniu tak i trzeba mieć tego świadomość. Myśląc o rozwoju w obszarze zarządzania zespołem i projektami trzeba pamiętać, że będziemy mieli coraz mniej bezpośredniego kontaktu z technologią – sytuacje kiedy pracuję ze sprzętem pojawiają się obecnie niezwykle rzadko. Prace, takie jak przebudowa czy zaprogramowanie danego rozwiązania, realizuje zespół, któremu musisz zaufać. Więc kiedy awansowałem na Team Leadera, znacznie mniej czasu poświęcałem na realizację zadań stricte technicznych.

A nie brakuje Ci tego?

M.J.: Początkowo było to trudne, ale im dłużej pracowałem na stanowisku Team Leadera, tym bardziej chciałem rozwijać się w tym obszarze, ponieważ sprawia mi to coraz większą satysfakcję. Obecnie, jeżeli chcę popracować technicznie, robię to po godzinach w domu.

Jaka jest Twoja rada dla młodszych kolegów i koleżanek, którzy chcą się rozwijać w Embedded? Na rozwoju których umiejętności należy się skupić?

M.J.: W Centrum Kompetencyjnym Embedded podążamy dwutorowo. Z jednej strony jest niskopoziomowe programowanie w języku C, gdzie trzeba wiedzieć trochę więcej na temat sprzętu, z którym się pracuje. Tu bardzo przydaje się wiedza z zakresu elektroniki. Druga ścieżka to programowanie w C++, który jest językiem wyższego poziomu, z podejściem obiektowym. Tu styczności ze sprzętem jest mniej, ale warto się w tej sferze dobrze orientować. Najcenniejsi są ludzie, którzy są ekspertami w jednej z tych dziedzin, ale mają także szeroką wiedzę o tej drugiej. Zdarza się tak, że całymi miesiącami potrzebujemy specjalistów C++, a później z kolei C Embedded. Zawsze staram się, żeby projekt był dostosowany do technologii, którymi biegle posługuje się mój zespół, niemniej jednak otwartość i wszechstronność są bardzo istotne. Jeszcze raz podkreślę, że trzeba też być odważnym i podchodzić do swoich zadań proaktywnie.

Co najczęściej podkreślają jako największe atuty waszego Centrum Kompetencyjnego osoby, które dołączają do zespołu?

M.J.: Wszyscy bardzo chwalą świetną atmosferę. Podkreślają też różnorodność projektów, które dostarczają wiele możliwości rozwoju. Mamy zarówno projekty długoterminowe, jak i krótkie. Jeśli ktoś lubi pracować w środowisku projektowym, w którym osiada na dłuższy czas, znajdzie tu taką pracę. Z drugiej strony mamy takie projekty jak moje, gdzie potrzebna jest dynamiczna osobowość, łatwość wchodzenia w nowe zadania i chęć poznawania różnych technologii i ludzi.

To również może Cię zainteresować

Wyślij wiadomość

podziel się ze znajomymi

captcha