Agile

Retrospektywa – mój sposób na nudę

Marzec 16, 2021 1
Podziel się:

Chyba każdy z nas zna ten moment, kiedy przychodzi koniec sprintu i Scrum Master stara się dowiedzieć, co poszło źle, a co poszło w nim dobrze. Wszyscy zastanawiamy się, jak możemy usprawnić naszą pracę. Przyznaj się,  ile razy pomyślałeś/aś sobie: „Po co my to w ogóle robimy, skoro wszystko było tak jak zawsze i nic nie trzeba zmienić”?

No właśnie, po co nam retrospektywa?

Ze Scrum Guida dowiemy się, że „Celem Sprint Retrospective jest planowanie sposobów na podniesienie jakości i efektywności.”. Jest to spotkanie, na którym możemy powiedzieć, co poszło dobrze w Sprincie, co można by poprawić, tak aby pracowało nam się lepiej i co zamierzamy ulepszyć w następnym Sprincie.

Mimo, że definicja spotkania i pytania, które zadaje się podczas retrospektywy mogą wydawać się proste, to rolą Scrum Mastera jest to, by dowiedzieć się od zespołu jak najwięcej. Niektóre spotkania bywają bardzo owocne, ponieważ zespół wie, co poszło nie tak – wtedy jesteśmy w stanie stworzyć dużo ulepszeń, które wprowadzimy w życie. Z moich obserwacji wynika, że gdy wszystko jest dobrze, zespół strasznie się rozprasza. Jedyne, co wpisuje w tabelki przygotowane na retro, to pochwały skierowane w swoją stronę – co nie jest takie złe, bo każdy z nas lubi usłyszeć od czasu do czasu, że dobrze pracuje i sprawnie realizuje swoje zadania. Jednak gdy każda retrospektywa wygląda tak samo, to nie wnosi to nic do projektu i nie wprowadzamy żadnych usprawnień.

Jak więc urozmaicić nasze spotkania?

W swoich zespołach realizuję dwa pomysły na urozmaicenie naszych retrospektyw:

Niestandardowe retrospektywy – czyli jak dowiedzieć o problemach zespołu poprzez niestandardowe przeprowadzenie standardowej formy pytań ,,co poszło dobrze, co poszło źle” w celu wyciągnięcia jak największej ilości informacji od zespołu. Jest to zdecydowanie najprzyjemniejsza forma retro. W obecnych pandemicznych warunkach, gdzie wszystko przeprowadzane jest online, korzystałam z wielu takich pomysłów, ponieważ pracownicy na home office jeszcze bardziej rozpraszają się niż podczas pracy w firmie. Postaram się przedstawić Wam kilka moich propozycji, które zrealizowałam w ostatnim czasie:

  • Krytyka filmowa – to świetna retrospektywa dla każdego zespołu, w którym znajdują się pasjonaci filmów i kina. Wyobraźmy sobie, że nasz sprint to był film – opiszmy go. Jakiego rodzaju był to „film”?  Jak go oceniamy? Czy chcielibyśmy zobaczyć taki film raz jeszcze? Opiszmy, co było głównym motywem tego sprintu-filmu? Każdy z członków zespołu będzie mógł poczuć się jak prawdziwy krytyk filmowy, a przy okazji opisze poprzedni sprint metaforycznie. Stwórz następujące kolumny:
    • Jaki był rodzaj Waszego filmu (komedia, horror, dramat…)?
    • Co było głównym motywem?
    • Największe zaskoczenie (Dobry bohater, zły bohater…)
    • Jakie było zakończenie?
    • Twoja opinia w skali 1-10?
    • Chciałabyś/łbyś zobaczyć taki film raz jeszcze?
  • Ceremonia Oskarów – wypisz wszystkie story zrealizowane w poprzednim sprincie i poproś zespół o przydzielenie danego user story do jednej z poniższych kolumn:
    • Najlepsze story
    • Najbardziej wkurzające story
    • Najbardziej zaskakujące story.

Co daje nam taka retrospektywa? Zespół będzie musiał odpowiedzieć, dlaczego dane user story trafia do danej kolumny – dzięki temu dowiemy się, co było dobre, a co sprawiło problemy. Na koniec wszyscy razem wybieramy zwycięzców w danych kategoriach.

  • Tweetrospective – czyli retro na luzie. Daj zespołowi wolną rękę, niech poniesie ich artystyczna twórczość. Tweet – retrospektywa to nic innego jak retro, na którym na luzie wypisujemy wszystkie nasze uwagi i pochwały związane z poprzednim sprintem w formie postów lub tweetów. Pozwól im używać hasztagów, emotek i oznaczeń. Niech poczują, że mogą wyrazić w 100% to co czują! 😊 To retro świetnie sprawdzi się w młodym zespole, bo przecież social media to dla nich bułka z masłem. Potrzebne kolumny:
    • Tweety
    • Najważniejsze tweety
  • Wyspa jako cel. Na początek pokazałam zespołowi poniższy obrazek:

2021 03 05 13h49 29 300x165 - Retrospektywa – mój sposób na nudęPoprosiłam o opowiedzenie historii, którą ten obrazek przedstawia, patrząc na wszystko przez pryzmat projektu. Gdzie jesteśmy? Kto jest na łodzi? Co się dzieje? Gdzie płyniemy? Dzięki tej aktywności zespół będzie musiał współpracować i rozgrzeje się do kolejnego ćwiczenia.

Co w dalszej części retro? Niech teraz każdy wpisze w kolumny, co nas powstrzymuje (kotwica), co nas napędza (wiatr), co jest naszym zagrożeniem (skała) i co jest naszym celem (wyspa). Dzięki tej retrospektywie dowiadujemy się nie tylko o tym, co przeszkadza i motywuje zespół, ale też jak poszczególne jednostki widzą cel – czy jest to zrealizowany projekt, czy może sprint?

No dobrze, przeprowadziłem/łam już wszystkie możliwe retrospektywy w swoim zespole i od kilku sprintów pracujemy dobrze, nie chcemy nic poprawiać. Co teraz?

Moim zdaniem, czasami warto poświęcić retrospektywę na zadania team buildingowe. Z doświadczenia wiem, że na takim spotkaniu poruszane zostają problemy, które pojawiły się w ostatnich dwóch sprintach, więc jest to bardzo niebezpośredni sposób na retro. Sposoby mam na to różne, ale zdecydowanie moimi ulubionymi taskami team buildingowymi były:

  • Role expectation matrix – czyli czego oczekujesz od siebie, deweloperów i innych współpracowników. Jest to świetne zadanie dla zespołów nowych jak i tych, które pracują ze sobą już kilka lat. Przy tym zadaniu każdy członek zespołu zastanawia się „Czy spełniam oczekiwania innych? Co mogę poprawić”? Być może jest to oczywista oczywistość, ale czasami warto napisać, czego oczekujemy od innych, by wszystko było jasne, a współpraca przebiegała płynnie.

Dark Gray Simple Yard Sale Instagram Post 300x300 - Retrospektywa – mój sposób na nudę

  • Product vision – czy wszyscy wiemy, w jaką stronę idziemy? Przez 10 min zespół zastanawia się, a następnie wpisuje w puste miejsca brakujące wyrazy, tak aby powstał spójny tekst zgodny z założeniami projektu. Warto przypominać sobie wizję produktu, by każdy wiedział, w jaką stronę wspólnie zmierzamy.

for 212x300 - Retrospektywa – mój sposób na nudę

 

  • Coś o sobie – lubię znać zespół, wiedzieć, jakie ma oczekiwania, jakie ma pasje. Opowiedzcie sobie, kim jesteście przed pracą (ja jestem sportowcem, bo lubię biegać rano), w trakcie pracy (Scrum Masterem), po pracy (uczennicą, bo uczę się hiszpańskiego) i w wakacje (chyba delfinem, bo lubię być w wodzie). Pozwoli nam to poznać swoich współpracowników. Udostępnijcie boarda i niech każdy wpisze, jaki zawód wykonuje – nie tylko w pracy 😉

before work 212x300 - Retrospektywa – mój sposób na nudę

Jak już pewnie zauważyliście, lubię urozmaicać retro. Uważam, że fantastycznie wpływa to na zespół i nie pozwala wkraść się nudzie i monotonnym czynnościom. Ale nie jest też tak, że jest to konieczne, że bez „innej” retrospektywy nie ma retro – jest. Sama czasami stawiam na klasyk – Good, Bad, Improve. Nie zapominajcie o retro, to jedno z najważniejszych spotkań w które możecie zaangażować swój zespół i sprawić, że będą zmotywowani do pracy.

Nie bójcie się próbować nowości – razem z zespołem dojdziecie do tego, jakie retrospektywy najbardziej się u Was sprawdzają.

Trzymam kciuki! Have fun! 😊

 

5 / 5
Kategorie: Agile
Agata Juretko
Autor: Agata Juretko
Scrum Masterka z pasji do pracy z ludźmi. Dzięki swojemu wykształceniu technicznemu i zdolnościom współpracy z innymi sprawnie wspiera zespoły w dążeniu do realizacji zadań i celów. Zdobyła doświadczenie w pracy jako programistka i tester automatyczny, jednak jej serce całkowicie zabrał Scrum i project management. Prywatnie instruktorka fitness, miłośniczka sportu, biegania, języka hiszpańskiego i podróżowania.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

komentarze(1)

avatar'
Cezary Sanecki
23 marca 2021 Odpowiedz

Cześć! Fajne pomysły na urozmaicenie retro. Mogą być dobrym sposobem na zerwanie z rutyną, która bądź co bądź wkrada się do takich spotkań :)

Zostaw komentarz

Pozostaw odpowiedź Cezary Sanecki Anuluj