Previous Page

Magazyn

Jak rozbudzić w sobie tech-kreatywność? – wywiad z Bartkiem Pytko
Strona główna Magazyn Jak rozbudzić w sobie tech-kreatywność? – wywiad z Bartkiem Pytko

Jak rozbudzić w sobie tech-kreatywność? – wywiad z Bartkiem Pytko

Przewiń w dół

04 kwietnia 2018

  • podziel się:

Programowanie mikrokontrolerów, konstruowanie drukarek 3D, hackatony, kursy krótkofalarskie – to wszystko znajdą pasjonaci technologii w Hackerspace Wrocław. I Bartka Pytko, współzałożyciela Stowarzyszenia Hackerspace, programistę C z Sii Wrocław, uczestnika Programu Sponsoringu Pasji Sii, który opowie o działalności warsztatu i swoich zainteresowaniach.  

Katarzyna Domańska, CSR Manager w Sii: Co czujesz, gdy ze skonstruowanej osobiście przez Ciebie drukarki 3D wychodzi… – no właśnie, co to było?

Bartłomiej Pytko, Inżynier ds. Oprogramowania, Sii Wrocław: Praktyczne części do innych projektów: do quadrocoptera, samochodu zdalnie sterowanego i elementy do innych drukarek. Pierwszą drukarkę zbudowałem wspólnie z kolegą około pięć lat temu. Zajęło nam to około miesiąca. Nie korzystaliśmy z żadnego gotowego zestawu, wszystkie elementy musieliśmy skompletować lub wykonać sami. Wzorowaliśmy się na projekcie Mendela 90.

Druga maszyna to już mój osobisty wieczny projekt. Zacząłem ją tworzyć ponad 2 lata temu, gdy pracowałem w firmie produkującej drukarki 3D. Zaprojektowałem do niej głowicę, karetkę i większość elementów konstrukcyjnych. Do dziś służy mi za poligon doświadczalny. Niestety, z tego powodu jest na chodzie dosyć rzadko. Może w końcu się to zmieni, bo ostatnio jakaś siła każe mi nocami nad nią pracować.

Gdy moja pierwsza drukarka zaczęła w końcu działać, siedziałem długie minuty jak zahipnotyzowany, obserwując wydruk. Ta pierwsza drukarka do dziś służy w Hackerspasie. Czuje się wtedy sporo satysfakcji. Polecam każdemu, kto chce spróbować. Nie trzeba zaczynać samemu. Można przyjść do Hackerspace, wykorzystać sprzęt i doświadczenie osób, które pierwsze konstrukcje mają już za sobą lub znaleźć zespół do podjęcia wyzwania wspólnie. Ostatnio opowiadałem o tym na spotkaniu 25th Level Code w Sii Wrocław.

K.D.: Co to jest Hackerspace?

B.P.: To miejsce, które gromadzi pasjonatów technologii i nauki, ale nie tylko, bo gościliśmy też kilku artystów, chociaż każdego z zacięciem technologicznym. Hackerspace oferuje im infrastrukturę, pozwalającą na rozwijanie swoich projektów. Nasz warsztat we Wrocławiu mieści się w byłej zajezdni tramwajowej na Dąbiu i jest zarejestrowany jako stowarzyszenie. Zawsze w środy od godziny 19 mamy otwarte drzwi. W większość sobót organizujemy hackatony, pracujemy nad własnymi projektami lub ulepszaniem warsztatu. Wtedy także można nas zastać. Oprócz tego, każdy członek stowarzyszenia ma dostęp do lokalu 24 godziny na dobę.

K.D.: Jak można do Was dołączyć?

B.P.: Nie mamy rygorystycznych wymagań, jeśli chodzi o członkostwo. Wystarczy pojawić się na kilku spotkaniach, dać się poznać i wyrazić chęć przystąpienia. Jak wspomniałem, najczęściej dotyczy to osób pasjonujących się technologią i konstruowaniem. Obecnie we Wrocławiu do stowarzyszenia należy około 30 osób. Wygląda to coraz lepiej. Aktualnie na świecie istnieje około 1400 hackerspace’ów. W Polsce największe i najaktywniejsze są w Warszawie i Krakowie. Myślę, że powoli je doganiamy liczbą uczestników. Czasem współpracujemy międzymiastowo – na przykład przy tworzeniu stoiska na Woodstocku.

K.D.: Na „tym” Woodstocku?

B.P.: Tak, w 2017 roku w czasie festiwalu organizowaliśmy wspólnie warsztaty z tworzenia efektów gitarowych i wiązania węzłów żeglarskich. Były też warsztaty z lutowania, arduino i druku 3D oraz z prywatności w sieci. Nie po raz pierwszy na festiwalu odbył się tego typu event, ale wrocławski Hackerspace brał w nim udział pierwszy raz i bardzo nam się podobało.

K.D.: Jeśli już zdecyduję się wpaść na Dąbie, kogo tam spotkam?

B.P.: Wiele osób przewijających się przez Hackerspace zawodowo zajmuje się programowaniem, administracją systemami lub elektroniką. Często to, co robią w pracy, jest także ich hobby, a czasem ich hobby jest odskocznią od codziennych obowiązków. Mechaniczna część warsztatu jest często wykorzystywana! Przychodzą do nas też studenci, a czasem nawet licealiści.

K.D.: Sii zostało właśnie Waszym sponsorem w ramach programu Sponsoringu Pasji, Ty jako współzałożyciel warsztatu przekonywałeś, że warto wesprzeć te technologiczne zainteresowania. Jakie macie plany w związku z tym?

B.P. Chcemy doposażyć część mechaniczną i elektroniczną naszego warsztatu. Planujemy zakup tokarki do części mechanicznej. Dzięki niej będziemy mogli tworzyć elementy mechaniczne do konstrukcji modeli i maszyn. Spróbujemy zorganizować też warsztaty z toczenia. Liczę na to, że tokarka w warsztacie ściągnie do nas pasjonatów mechaniki.

Część elektroniczną wyposażymy w porządny oscyloskop, generator funkcyjny, stację lutowniczą i preheater. Niektóre z tych urządzeń już posiadamy, ale są to bardzo podstawowe modele, które czasem nie spełniają swoich roli. Generator funkcyjny i oscyloskop pozwolą na testowanie i badanie budowanych przez nas układów elektronicznych oraz diagnozowanie usterek w zepsutych urządzeniach. Preheater z kolei usprawni serwisowanie płytek elektronicznych. Bez niego wylutowywanie elementów często jest kłopotliwe, a czasem kończy się uszkodzeniami płytki lub układów.

K.D.: Czy praca w warsztacie to wspólne konstruowanie, czy rozwój pod okiem nauczyciela?

B.P.: To zależy od aktywności, które podejmujemy. Najczęściej i to, i to. Nawet jak wspólnie nad czymś pracujemy, to trzeba pamiętać, że wielu z członków stowarzyszenia jest ekspertami w swoim fachu. Naprawdę warto skorzystać z ich wiedzy i doświadczenia. Dlatego gorąco polecam wizytę u nas! Jeśli jesteś pasjonatem technologii, badaczem, nerdem, który pragnie wyjść do ludzi, szukasz inspiracji lub chciałbyś się czegoś nauczyć, to najprawdopodobniej spodoba Ci się nasz Hackerspace.

Często dzieją się tu także różne wydarzenia specjalne: w najbliższym czasie planujemy organizację kolejnej edycji kursu krótkofalarskiego. Będzie można dowiedzieć się między innymi, jak wykorzystać księżyc do wykonywania interkontynentalnych rozmów bez płacenia za połączenia międzynarodowe. Warto przyjść nie tylko z pobudek technologicznych, ale może także ekonomicznych.

K.D.: Sam jesteś pasjonatem technologii i jednym z założycieli Hackerspace. Stowarzyszenie działa dzięki Twojej pracy i pasji. Jakie jest Twoje technologiczne marzenie do zrealizowania w najbliższym czasie?

B.P.: Planuję w najbliższych miesiącach przerobić jakiś pojazd na napęd elektryczny. Nie wiem jeszcze, co to będzie: gokart, motor, może coś większego? Ważne, żeby miało kopa i dawało frajdę z jazdy. Mam nadzieję, że nie zginę testując :). Może ktoś ma jakieś propozycje na pojazd? Chętnie posłucham rad, najchętniej w warsztacie, do którego gorąco zapraszam!

K.D.: Powodzenia! I dziękuję za rozmowę.

Artykuł przygotowała: Katarzyna Domańska

To również może Cię zainteresować

Wyślij wiadomość

podziel się ze znajomymi

captcha