Previous Page

Magazyn

PASJE W SII – BADMINTON – ANDRZEJ KOWALCZYK – SII WARSZAWA
Strona główna Magazyn Lipiec 2016 PASJE W SII – BADMINTON – ANDRZEJ KOWALCZYK – SII WARSZAWA

PASJE W SII – BADMINTON – ANDRZEJ KOWALCZYK – SII WARSZAWA

Przewiń w dół

11 lipca 2016

  • podziel się:

Badminton staje się coraz popularniejszy. Wiele osób w ten sposób pragnie spędzać czas wolny. Okazało się, że mamy w naszej ekipie Sii Power People osoby, które uwielbiają ten sport! Andrzej Kowalczyk, Account Resource Manager, opowiada o swoich początkach gry w badmintona i podpowiada jak właściwie przygotować się do gry.

Przed pięcioma laty pojęcia zielonego nie miałem o tym sporcie. Mój kolega czasem wspominał, że gra i polecał tę formę spędzania czasu wolnego, jednak z początku miałem co do tego wątpliwości. Wszystko się zmieniło, gdy poszliśmy razem na kort. Często rywalizowaliśmy w różnych dyscyplinach, dlatego z zapałem zgodziłem się na godzinną rozgrywkę. Po 15 minutach miałem ochotę zadzwonić po karetkę z defibrylatorem. Kolega nie mógł uwierzyć w to co widzi, ale okazało się, że mimo mojej sportowej aktywności, ten sport jest o wiele bardziej wymagający niż początkowo zakładałem.

Taki był początek. Postanowiłem, że przestanę w to grać jak z nim wygram. Wspólnie z kolegą zacząłem pierwsze treningi. Wbrew pozorom badminton jest dość trudnym sportem. Najfajniejsze jest to, że niezależnie od poziomu na jakim się gra, sprawia dużo frajdy. Praktycznie od razu postanowiłem wziąć się za to na poważnie. Treningi z trenerem, praca nad wydolnością, techniką, poruszaniem się po korcie itd. Każdy z tych obszarów wymaga ogromnej ilości pracy, aby osiągnąć mistrzostwo.

Oczywiście nie o to mi chodzi (jestem sportowym emerytem :) ). Sama możliwość ciągłego doskonalenia określonych niuansów daje mnóstwo frajdy. Przez pierwsze dwa-trzy lata trenowania postęp był ogromny. Praktycznie z treningu na trening widać było liniowy rozwój umiejętności.

Kilka słów o samej grze. Badminton jest najszybszym, ze względu na poruszający się „obiekt” czyli lotkę, sportem rakietowym świata! Rekord Guinessa szybkości lotki wynosi 495 km/h! Osiągnięto go oczywiście w warunkach laboratoryjnych, nie mniej jednak prędkości lotki przekraczające 300km/h na turniejach nikogo nie dziwią. Tę grę można określić jako „szybką” także ze względu na potrzebę wykazania się niesłychanym refleksem. Pomiary czasu reakcji najlepszych badmintonistów są lepsze niż kierowców F1 a tempo gry i zasady wymagają od zawodników ogromnej wydolności i zwinności.

Badminton jest sportem ogólnorozwojowym. Gra została wymyślona przez jednego z angielskich lordów mieszkającego w miejscowości…. Badminton. To jednak nie jedyna pozostałość historyczna. Wymiary kortu do badmintona odpowiadają wymiarom salonu mieszkalnego, w którym rozgrywano pierwsze gry. Tak, pierwsze mecze rozgrywano w domu :)

Aktualnie sport ten stał się dyscypliną narodową wielu krajów azjatyckich. Predyspozycje Azjatów do tego typu dyscyplin pozwalają im dzierżyć palmę pierwszeństwa od lat. W Europie największym ośrodkiem badmintona jest Dania, gdzie stworzono ogólnokrajowy program rozwoju fizycznego dla dzieci i młodzieży. Poszukiwano bezinwestycyjnej, ogólnorozwojowej dyscypliny i wybrano Badminton. Opłacało się, ponieważ aktualnie Duńczycy są drużynowymi mistrzami świata.

W ostatnich latach, w Polsce badminton staje się coraz bardziej popularny. Ilość powstałych szkół pozwala na swobodne uprawianie tego sportu. W wielu miejscach można za drobną opłatą wynająć sprzęt i odbijać. Warto zasięgnąć kilku lekcji aby pozbyć się typowych dla wszystkich początkujących błędów związanych z uchwytem rakiety i sposobem poruszania się po korcie. Zwłaszcza to drugie jest szczególnie istotne ze względu na ryzyko kontuzji stawu skokowego. Jak w większości dyscyplin, odgrywa on ważną rolę.

Najważniejszym elementem w wyposażeniu badmintonisty są buty. Z racji dynamiki gry, muszą znieść bardzo duże obciążenia, utrzymać stopę i ciało zawodnika w bezpiecznej pozycji. Zawodnicze obuwie wymaga inwestycji od 300 do 500 złotych. Podstawą są buty „halówki” z odpowiednią podeszwą „non marking”, która nie pozostawia śladów gumy na podłożu.

Lotki do gry dzielimy na dwa główne rodzaje – nylonowe i piórowe. Lotki nylonowe są ekonomicznym wyjściem. Aktualnie nie różnią się parametrami od lotek piórowych i są od nich dużo wytrzymalsze. Stosuje się je na treningach lub w grach amatorskich. Lotki piórowe są wykonywane z kaczych lub gęsich piór. Te najlepsze, profesjonalne wykonywane są ze specjalnie dedykowanych piór gęsich z określonej części skrzydła. Z jednego skrzydła pozyskuje się tylko 3-4 pióra po to , by pióra w lotce były identyczne. Koszty lotek wahają się od ok. 30-50 złotych za lotki nylonowe (6 szt.) do 150 zł za tubę 12 lotek turniejowych. Poza materiałem z którego są zrobione posiadają również tzw. prędkości. W zależności od temperatury i wilgotności na hali można dobrać odpowiedni rodzaj lotek.

Najlepsze na koniec – rakiety! Choć wyglądają podobnie różnice w budowie rakiet są kolosalne. Technologie wykorzystywane w produkcji topowych rakiet badmintonowych są naprawdę kosmiczne.

Po pierwsze chodzi o redukcję wagi i zwiększenie wytrzymałości rakiety a przeciążenia przy uderzeniach bywają ogromne. Wybierając odpowiednią rakietę zwróćcie uwagę na jej główne parametry czyli sztywność i balans. Dla początkującego zawodnika polecałbym rakietę która wszelkie parametry ma „na środku”, oznacza to, że nie jest zbyt sztywna i zbyt elastyczna, a balans znajduje się na wspomnianym środku rakiety. Z czasem styl i preferencje (ofens/defence) gry pozwolą dobrać odpowiednią rakietę. Koszt porządnej rakiety to ok. 100 złotych. Wybór złej rakiety może skutkować brakiem efektywności gry a nawet poważnymi kontuzjami, dlatego jeśli macie ochotę potrenować na poważnie, warto się poradzić.

Mając już sprzęt nie pozostaje nic innego jak zacząć grać. W maju, o czym mieliście okazję dowiedzieć się z informacji na Sii Portalu, zostały zorganizowane dwa treningi pokazowe dla naszych Power People. Była to świetna okazja do zobaczenia jak grają najlepsi – treningi prowadził Trener Kadry Polski Jacek Hankiewicz i Kapitan Reprezentacji Polski Robert Mateusiak. Odzew po treningach był bardzo pozytywny i już wkrótce (od września) planujemy uruchomienie regularnych treningów. Wszelkie pytania, prośby związane z badmintonem możecie kierować do Andrzeja, z pewnością wam pomoże postawić pierwsze kroki na korcie.

 

To również może Cię zainteresować

Wyślij wiadomość

podziel się ze znajomymi

captcha