Previous Page

Magazyn

Silny charakter, czy kompetencje techniczne – co jest ważniejsze, by odnieść sukces zawodowy…a może jedno i drugie?
Strona główna Magazyn Silny charakter, czy kompetencje techniczne – co jest ważniejsze, by odnieść sukces zawodowy…a może jedno i drugie?

Silny charakter, czy kompetencje techniczne – co jest ważniejsze, by odnieść sukces zawodowy…a może jedno i drugie?

Przewiń w dół

04 kwietnia 2018

  • podziel się:

Piotr Chruścielewski jest Service Delivery Managerem w Centrum Kompetencyjnym Testing Services, odpowiada za dostarczanie usług Sii dla jednej z największych na świecie firm z branży farmaceutycznej.

Dawid Dobroń, Junior Communication Specialist w Sii: Piotr, na początku swojej ścieżki zawodowej w Sii byłeś testerem. Skąd taki pomysł na siebie?

Piotr Chruścielewski, Service Delivery Manager w Centrum Kompetencyjnym Testing Services: Wszystko zaczęło się od podjętej na studiach decyzji, że trzeba zacząć „atakować” ówczesny rynek pracy. Po kilku przygodach w innych branżach postawiłem na IT i dostałem się do Sii na stanowisko testera. Dołączyłem do nowo utworzonego zespołu testowego realizującego projekt dla klienta branży telekomunikacyjnej. Jako że od zawsze byłem bardzo dokładny i skrupulatny to świetnie sprawdzałem się w pracy testera.

D.D.: Który projekt z tych realizowanych w Sii możesz uznać za szczególny sukces?

P.C.: Nie postrzegałbym tego  w ten sposób. Każdy projekt, w którym miałem szansę brać udział przyczynił się w jakimś stopniu do mojej aktualnej sytuacji i pozycji, więc odpowiem, że każdy był ważny. Przyznam jednak, że najbardziej wartościowym dla mnie osobiście projektem w Sii, oprócz oczywiście aktualnego, był ten realizowany dla dużego klienta z branży bankowości, gdzie bardzo dużo się nauczyłem oraz zyskałem cenne doświadczenie, które okazało się bezcenne przy okazji kolejnych projektów.

D.D.: Sprawdzanie poprawności działania aplikacji i systemów to odpowiedzialna rola w całym procesie wytwórczym. Przeciętna osoba nie ma pojęcia, jak wyglądała Twoja praca. Jak tłumaczyłeś znajomym to, co robisz?

P.C.: To prawda, że sporo ludzi nie wie, czym zajmuje się tester oprogramowania. Zazwyczaj starałem się wyjaśniać na konkretnych przykładach, żeby najlepiej zobrazować rozmówcy, co robię na co dzień. Moje pierwsze zadania pod skrzydłami Sii w 2008 roku polegały na testach i wdrażaniu portalu do obsługi klientów dla jednego z największych w Polsce graczy na rynku Telco. Miałem okazję rozwijać się w kompetentnych zespołach, w których uczyłem się i zdobywałem cenne doświadczenie od starszych, kolegów, realizując wymagające i ambitne projekty. Za pomocą takich przykładów dość łatwo było wytłumaczyć istotę testowania.

D.D.: Wcześniej byłeś ekspertem testów, a aktualnie zajmujesz się dostarczania usług w Pre-sales & Delivery, gdzie ulokowane są Centra Kompetencyjne Sii. Co było kluczowym elementem Twojego sukcesu?

P.C.: To dobre pytanie. Generalnie pracując w Sii jako konsultant trafiałem na wielu managerów
i kierowników zespołów po stronie klienta, dla którego akurat świadczyliśmy usługi. Po kilku latach takiej pracy doszedłem do wniosku, że chciałbym iść w kierunku zarządzania. Zawsze pragnąłem rozwijać się w ramach struktur Sii. Dzięki pracy u wielu klientów zdobyłem dużo doświadczenia z różnymi metodami zarzadzania. Na stanowisku Service Delivery Managera staram się wydobyć zawsze to, co według mnie najlepsze z moich poprzednich doświadczeń i wyciągać wnioski z błędów. Dodatkowo zawsze mogłem liczyć na mentoring w samym Sii. Trzy lata temu udało mi się osiągnąć zamierzony cel. Teraz staram dalej się rozwijać, aby każdego dnia stawać się coraz lepszym.

D.D.: Wymień największe wyzwania w swojej aktualnej roli.

P.C.: Przede wszystkim dobre i efektywne zarządzanie czasem – jest to kluczowe, szczególnie przy licznym i rozproszonym zespole. Współpraca z tak dużym klientem, z jakim mam teraz przyjemność współpracować, jest również wyzwaniem, ponieważ codziennie trzeba komunikować się na wielu frontach. Na pewno wyzwaniem jest dla mnie zachowanie tak zwanego Work-life balance. Czasem ciężko jest mi rozgraniczyć pracę od życia rodzinnego, ale pracuję nad tym.

D.D.: Wyzwania bez wątpienia są częścią Twojej pracy. A jeżeli miałbyś zdradzić, co w byciu jednym z Sii Power People sprawia Ci radość, to byłoby to…?

P.C.: Z całą pewnością jest to codzienne uczenie się nowych rzeczy i mierzenie się z wyzwaniami. Dzięki temu mogę się rozwijać, a zarazem nie ma tu miejsca na rutynę i nudę.

D.D.: W filmie promującym kalendarz Sii 2018 sprawiasz wrażenie silnej i bezkompromisowej osoby. Kładziesz duży nacisk na bycie sobą. Myślisz, że to pomogło w rozwoju Twojej kariery w Sii?

P.C.: Wierzę, że tak. Zawsze jestem sobą. Nie lubię oszukiwać nikogo, w tym siebie. Jestem jaki jestem. Mam świadomość, że pewnie nie wszystkim to pasuje i na pewno znajdą się osoby, które nie mają ze mną po drodze. Stawiam na szczerość i zawsze staram się być bezpośredni. Nigdy nie lubiłem jak mi się mydliło oczy, dlatego sam tego unikam.

D.D.: Jak Sii wspierało Twój rozwój zawodowy?

P.C.: Sii przede wszystkim mnie słuchało. W odpowiednim momencie moi przełożeni obdarzyli mnie zaufaniem. Na moich rozmowach rocznych zawsze padało pytanie: „co dalej?” Przez pierwsze lata odpowiedź była podobna – „działamy, jak działaliśmy”, ale po 3 latach stwierdziłem, że nie tędy droga. Przedstawiłem swoją wizję ówczesnemu przełożonemu. Po pewnym czasie pojawiła się możliwość ubiegania się o stanowisko Team Leadera zespołu. Przekonałem management, żeby dali mi szansę. Niedługo minie 3 lata od tego momentu. Mam wrażenie, że nie zawiodłem ich zaufania. Mentoring ludzi z większym doświadczeniem był bezcenny i w sumie nadal jest. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze sporo pracy przede mną.

D.D.: A propos rozwoju… Dzisiaj Sii może pochwalić się 3500 zatrudnionymi specjalistami, a dosłownie chwilę temu dowiedzieliśmy się, że otrzymaliśmy tytuł Great Place to Work czwarty raz z rzędu. Jak myślisz, co sprawia, że Sii jest świetnym miejscem pracy?

P.C.: Generalnie nasz rozwój robi piorunujące wrażenie. Pamiętam, że byłem zatrudniany jako 123 lub 124 pracownik w Polsce, a teraz w Sii mamy, jak sam wspominasz, przeszło 3500 zatrudnionych specjalistów. Jeżeli mowa o Great Place to Work to uważam, że zdobywamy to wyróżnienie dlatego, że mamy zdecydowanie lepsze podejście do pracowników i ogólnie do ludzi. Potrafimy słuchać, co jest bardzo istotne, a dodatkowo jesteśmy dość elastyczni. Dzięki takiej strukturze jaką mamy jesteśmy w stanie podejmować błyskawiczne decyzje i robić szybkie ruchy projektowe. Dzięki temu możemy sprawnie reagować na zmieniające się otoczenie, czy też na prośby naszych inżynierów. Ale chyba przede wszystkim dlatego, że w Sii traktujemy się nawzajem z szacunkiem, a to chyba najważniejsze w dzisiejszych czasach.

D.D.: Jaką dałbyś radę osobom rozpoczynającym karierę w IT?

P.C.: Według mnie podstawą jest pokora. Trzeba być świadomym swojego doświadczenia, umiejętności i cały czas się rozwijać. Nie przejmujecie się, że nie wiecie, gdzie chcecie być za 5 lat. Zdobądźcie trochę doświadczenia w różnych obszarach, sprawdźcie co kręci was najbardziej i na tej podstawie podejmijcie decyzję co dalej.

Artykuł przygotował: Dawid Dobroń

To również może Cię zainteresować

Wyślij wiadomość

podziel się ze znajomymi

captcha