AI Act wchodzi w decydującą fazę. Co zmieniło się 2 sierpnia 2026 roku i jak się na to przygotować?
03.08.2026
2 sierpnia 2026 r. AI Act, czyli pierwsze na świecie kompleksowe rozporządzenie regulujące sztuczną inteligencję, osiągnął kolejny etap wdrożenia. Od tego dnia firmy działające na rynku Unii Europejskiej muszą spełnić nowe obowiązki dotyczące przejrzystości w zakresie korzystania ze sztucznej inteligencji. Będą one zobowiązane m.in. do wyraźnego informowania użytkowników, gdy wchodzą oni w interakcję z chatbotami AI, oraz do oznaczania treści wygenerowanych przez algorytmy oparte na sztucznej inteligencji.
Jednocześnie przyjęty w czerwcu pakiet Digital Omnibus przesunął termin obowiązywania części wymogów. Dotyczy to systemów wysokiego ryzyka, dla których nowy termin wyznaczono na grudzień 2027 r. Nie oznacza to jednak złagodzenia przepisów, lecz dodatkowy czas na przygotowania. Doświadczenie pokazuje, że dostosowanie dużej organizacji do nowych wymagań to proces liczony w kwartałach, a nie tygodniach.
Jeśli firma korzysta ze sztucznej inteligencji na terenie Unii Europejskiej, AI Act jej dotyczy — bez względu na branżę i skalę działania. Regulacja już obowiązuje, a kolejne wymogi będą wchodzić w życie etapami do 2028 roku. Kary mogą sięgnąć 7% światowego obrotu i rosną wraz z wielkością przedsiębiorstwa.
Co zmieniło się 2 sierpnia 2026 roku
Najważniejsza zmiana to pełne wejście w życie obowiązków w zakresie przejrzystości (art. 50). Chatboty i inne systemy komunikujące się z ludźmi muszą wprost informować, że po drugiej stronie jest sztuczna inteligencja.
Treści wygenerowane lub zmodyfikowane przez AI, w tym deepfake’i, trzeba oznaczać od momentu wejścia rozporządzenia, a osoby poddawane analizie emocji muszą zostać o tym poinformowane. Systemy dostępne na rynku przed 2 sierpnia 2026 roku dostały dodatkowy czas na wdrożenie oznaczeń odczytywanych maszynowo — do 2 grudnia 2026 roku.
Pakiet Digital Omnibus wzmocnił również uprawnienia nadzorcze Europejskiego Urzędu ds. AI, w tym uprawnienia do prowadzenia postępowań i kontroli.
„Każdy system AI działający w organizacji już dziś ma swoją klasę ryzyka — niezależnie od tego, czy ktoś ją formalnie określił. Jeśli oszacujemy ją zbyt wysoko, niepotrzebnie przepłacimy. Jeśli zbyt nisko — narażamy się na kary. Zgodność z przepisami zaczyna się od wiedzy o tym, co naprawdę mamy w firmie”— mówi Marcin Mosiołek, AI Competency Center Lead w Sii Polska.
Odroczenie to dodatkowy czas, nie taryfa ulgowa
Pakiet Digital Omnibus wydłużył harmonogram wdrażania obowiązków dla systemów AI wysokiego ryzyka. W przypadku samodzielnych systemów wysokiego ryzyka (np. wykorzystywanych w rekrutacji, edukacji czy ocenie zdolności kredytowej), termin dostosowania został przesunięty na 2 grudnia 2027 r.
Z kolei systemy AI stanowiące element produktów objętych odrębnymi regulacjami sektorowymi (np. wyrobów medycznych, maszyn czy pojazdów), będą musiały spełnić wymagania do 2 sierpnia 2028 r. Państwa członkowskie zyskały również więcej czasu na utworzenie tzw. piaskownic regulacyjnych (regulatory sandboxes), czyli środowisk umożliwiających firmom testowanie rozwiązań AI pod nadzorem organów regulacyjnych.
Nie zmienił się jednak kierunek regulacji. Systemy AI wysokiego ryzyka nadal będą musiały zostać odpowiednio zarejestrowane, udokumentowane i monitorowane oraz projektowane z uwzględnieniem skutecznego zarządzania ryzykiem, wysokiej jakości danych i nadzoru człowieka. Innymi słowy, rynek zyskał więcej czasu na przygotowanie się do nowych obowiązków, ale zakres tych obowiązków pozostał bez zmian.
„Odroczenie wymogów dla systemów wysokiego ryzyka to nie ulga, tylko czas, który trzeba mądrze wykorzystać. Inwentaryzacja, klasyfikacja i wdrożenie mechanizmów kontrolnych w dużej organizacji to praca liczona w kwartałach, nie w tygodniach. Kto zacznie dziś, w grudniu 2027 roku będzie gotowy — bez nerwów i bez przepłacania” — mówi Marcin Mosiołek, AI Competency Center Lead w Sii Polska
Cztery klasy ryzyka i jedna zasada: trzeba wiedzieć, co się ma
AI Act dzieli wszystkie systemy sztucznej inteligencji na cztery klasy. Praktyki zakazane muszą zniknąć z organizacji. Systemy wysokiego ryzyka są dozwolone, ale wyłącznie pod nadzorem człowieka, z testami i pełną dokumentacją. Systemy objęte obowiązkiem przejrzystości mogą działać, o ile użytkownik wie, że ma do czynienia z AI. Cała reszta — od copilotów po wewnętrzne automatyzacje — także powinna być zinwentaryzowana, przypisana do konkretnego właściciela i objęta firmowymi zasadami.
W praktyce największym wyzwaniem nie jest wcale interpretacja przepisów, lecz odpowiedź na znacznie prostsze pytanie: jakie systemy AI w ogóle działają w naszej organizacji? Przez zjawisko shadow AI — narzędzi wdrażanych przez zespoły poza oficjalnym nadzorem — wiele firm nie zna dziś nawet pełnej listy własnych systemów, nie mówiąc o ich klasach ryzyka.
Odpowiedź Sii: zgodność, która działa na co dzień
Sii Polska odpowiada na te wyzwania programem AI Act Readiness. Jego celem nie jest przygotowanie kolejnego raportu compliance, lecz zbudowanie mechanizmów, które dbają o zgodność w codziennej pracy organizacji. Program składa się z trzech etapów.
SCAN (2-4 tygodnie, stała cena) to inwentaryzacja i klasyfikacja ryzyka wszystkich systemów AI w organizacji — łącznie z shadow AI. Efektem jest żywy rejestr AI: każdy system, jego klasa ryzyka, właściciel i dowody zgodności w jednym, zawsze aktualnym miejscu.
BUILD to wbudowanie mechanizmów kontrolnych, ładu i kompetencji AI w produkty oraz zespoły. Obowiązki informacyjne, logowanie i nadzór człowieka działają bezpośrednio w produktach i procesach wytwórczych — a nie w dokumentach.
RUN utrzymuje zgodność w dłuższej perspektywie: ponowna klasyfikacja tego, co się zmieniło, aktualizacja mechanizmów kontrolnych i raport gotowy do przedstawienia zarządowi. Każda nowa aplikacja AI przechodzi tę samą ścieżkę: pomysł, rejestracja, klasyfikacja, wdrożenie kontroli, dopuszczenie i monitoring. Zgodność staje się elementem projektowania, a nie audytem po fakcie.
„Nie wierzymy w zgodność, która kończy się na przekazaniu raportu compliance. Budujemy mechanizmy, które pracują na compliance każdego dnia: żywy rejestr AI, kontrole wbudowane w procesy wytwórcze i dowody zgodności z regulacjami przyrastające kwartał po kwartale” — mówi Marcin Mosiołek, AI Competency Center Lead w Sii Polska.
Od czego zacząć
Pierwszym krokiem, i pierwszym efektem współpracy z Sii, jest rejestr wszystkich systemów AI działających w organizacji wraz z ich klasami ryzyka. To fundament, który pozwala świadomie zaplanować dalsze działania: co usunąć, co kontrolować, co oznaczać, a czym po prostu zarządzać.
Źródła
1. Rada UE, „Artificial intelligence: Council gives final green light to simplify and streamline rules” (29.06.2026) — consilium.europa.eu
2. Komisja Europejska, „Navigating the AI Act” — digital-strategy.ec.europa.eu
3. Gibson Dunn, „EU AI Act Omnibus Agreement — Postponed High-Risk Deadlines and Other Key Changes” — gibsondunn.com
4. Morgan Lewis, „EU Approves Delays and Other Amendments to Certain EU AI Act Obligations” (06.2026) — morganlewis.com
5. Lewis Silkin, „The Digital Omnibus on AI enters into force today” (27.07.2026) — lewissilkin.com
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami informujemy, że artykuł został sprawdzony z wykorzystaniem narzędzi AI pod kątem poprawności językowej.