Co łączy programistę, dziką pumę oraz globalną markę sportową? Inżynierowie z Sii zaadoptowali pumy w gdańskim ZOO
Sii, lider IT i inżynierii przemysłowej w Polsce, zaadoptował pumy z Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. To pomysł z inicjatywy pracowników, który zrodził się w głowach trójmiejskich programistów z Centrum Kompetencyjnego Digital, realizujących projekty IT dla międzynarodowego klienta Sii – PUMA. To znana na całym świecie marka sportowa, dostarczająca najbardziej innowacyjne produkty dla najszybszych zawodników na świecie. Spółka od czerwca została oficjalnym opiekunem dwóch pum – Orlando i Columbii.
Dlaczego firma IT zdecydowała się na współpracę z ZOO? Joanna Murawska, na co dzień Junior Java Developer w Sii, pomysłodawczyni adopcji pum podsumowuje nowatorskie przedsięwzięcie – Postanowiliśmy w ten sposób pokazać, że dla nas współpraca z PUMA, to coś więcej niż tylko standardowa ,,praca od-do” i kodowanie. Jesteśmy dumni, że tworzymy tak zgrany zespół, realizujemy zaawansowane i rozwojowe projekty dla prestiżowego klienta, z którym mocno się utożsamiamy, a do tego możemy wspólnie pomagać. Z ogromną przyjemnością będziemy doglądać pum w ZOO i się nimi opiekować – to dla nas kolejny obszar do samorealizacji oraz do integracji.

– Pomysł adopcji pum to połączenie chęci niesienia pomocy, odruchu serca oraz zaangażowania naszych inżynierów w projekt dla naszego partnera – mówi Grzegorz Brzostowski, Business Unit Media & Services Director w Sii, który bezpośrednio odpowiada za wieloletnią współpracę z klientem PUMA, z siedzibą w niemieckim Herzogenaurach. – Zespół Puma z Sii jest bardzo zintegrowany oraz silnie identyfikuje się z projektem oraz samym klientem. Postanowiliśmy wesprzeć ich działania, które są jak najbardziej zgodne z polityką CSR Sii oraz mają dla nich szczególne znaczenie. Decyzja o zaopiekowaniu się pumami jest świetnym połączeniem tych wszystkich celów, które wiążą się zarówno ze społeczną odpowiedzialnością biznesu, jak i zadowoleniem pracowników. Najważniejszy jest fakt, że w efekcie wspólnie polepszamy dobrostan zwierząt i wspieramy instytucję, która zajmuje się ochroną zagrożonych gatunków – tłumaczy Brzostowski.

– Columbia i Orlando, pumy adoptowane przez Sii, są bardzo zgodną parą – opowiada Anna Gembiak, opiekun zwierząt drapieżnych w gdańskim ZOO. – Pumy nazywane są inaczej górskimi lwami i żyją około 20 lat. Zamieszkują tereny obu Ameryk: od wybrzeża Atlantyku po wybrzeże Pacyfiku oraz od Argentyny i Chile po Alaskę. Samce są zdecydowanie większe od samic, masa ich ciała może dochodzić nawet do 120kg. Nasze pumy czas spędzają leżąc koło siebie i wygrzewając się w słońcu. Są łakomczuchami. Musimy czasem nawet powstrzymywać ich apetyty, ograniczając podawane ilości jedzenia. Dzienna porcja mięsa dla samca to około 1,5kg, a dla samicy 1kg. Dzięki sponsoringowi, pumy będą otrzymywać dodatkowe przysmaki – podkreśla Gembiak.

