Z pewnością znasz to uczucie, które towarzyszy Ci, kiedy przesuwasz kolejne rolki na smartfonie i widzisz, jak ludzie za pomocą kilku zdań i bez większego wysiłku wytwarzają graficzne cuda. Hiperrealistyczne projekty swoich ogrodów przypominające rozkładówki Gardeners’ World. Eteryczne obrazy zastawionych stołów na toskańskich tarasach w świetle zachodzącego słońca. Roześmiane dzieci w nierealnie czystych, kolorowych ubrankach z dołeczkami na policzkach.
A może, jak ja, jesteś częścią zespołu kreatywnego? Albo managerem, który szuka prostszych rozwiązań w codziennej pracy? Czujesz, że odpowiedź jest gdzieś blisko – ale na razie błądzisz po omacku.
Masz FoMO-AI (Fear of Missing Out on AI). Lęk przed tym, że sztuczna inteligencja Cię przegoni. Albo już to zrobiła.
Jeśli myślisz, że Ty albo Twój zespół nie nadążacie za pędzącą lokomotywą sztucznej inteligencji – spokojnie. Masz jeszcze czas, żeby wskoczyć do wagonu. Według wielu wizjonerów najlepsze dopiero przed nami.
Jestem entuzjastką współpracy ze sztuczną inteligencją w pracy kreatywnej. Wykorzystuję jej potencjał na tysiące sposobów, z których raptem kilka okazuje się sukcesem. Efekty są nagrodą za to uporczywe drążenie skały.
Potraktuj ten artykuł jako próbę rozświetlenia pierwszych etapów drogi do generowania wysokiej jakości grafik, zgodnych z Twoimi oczekiwaniami. Przybliżę Ci najpopularniejsze narzędzia, które możesz wykorzystać do określonych z góry celów. Na dwóch konkretnych promptach pokażę Ci różnice między nimi. Podzielę się też z Tobą moim najlepszymi praktykami.
Już teraz zapraszam Cię do dyskusji, szczególnie, jeśli któryś fragment wzbudzi Twój sprzeciw!
5 najpopularniejszych narzędzi
Poniżej znajdziesz pięć narzędzi, które najczęściej przewijają się w rozmowach o generowaniu grafik. Przetestowałam je wszystkie i podpowiem Ci, jakie jest perfect match Twoich oczekiwań i ich możliwości.
Midjourney
Styl: artystyczny, mocno stylizowany
Dla kogo: graficy, wizualizatorzy, ilustratorzy
Dostęp: płatny, Discord i aplikacja webowa
Model: autorski
Midjourney to enfant terrible wśród projektantów. Obrazy są efektowne – pełne nastroju, światła, dramatyzmu. Interfejs przeszedł dużą przemianę – od typowego kanału na Discordzie do aplikacji webowej uzupełniającej proces twórczy o wybór rozmiaru, stylu, a nawet stopnia dziwaczności. Kontrola estetyki? Świetna. Realizm? Nie zawsze.
ChatGPT
Styl: czysty, realistyczny, bezpieczny
Dla kogo: marketingowcy, projektanci treści, osoby nietechniczne
Dostęp: przez ChatGPT (dostępne licencje darmowe z ograniczeniami i płatne)
Model: OpenAI
ChatGPT to najbardziej przystępna opcja. Nie potrzebujesz żadnych technicznych umiejętności – wystarczy opisać, co chcesz zobaczyć (masz też możliwość wgrania referencyjnych obrazów). Co więcej, możesz kliknąć w wygenerowany obraz i… poprawić go słowami (tzw. inpainting). Styl? Realistyczny, z tendencją do „stockowego vibe’u”. Ale do zastosowań marketingowych – złoto.
Adobe Firefly
Styl: czysty, komercyjny, legal-safe
Dla kogo: profesjonaliści działający w rodzinie oprogramowania Adobe
Dostęp: przez Creative Cloud i przeglądarkę (płatny)
Model: trenowany na licencjonowanych danych Adobe Stock
Adobe wchodzi do gry z własnym podejściem. Firefly generuje obrazy, które możesz legalnie wykorzystać w komercyjnych projektach. Styl? Zachowawczy. Jakość? Równa, ale bez artystycznych szaleństw. Największa zaleta? Płynna integracja z Photoshopem i Illustratorem, wiele trybów, możliwość wgrania referencyjnych obrazów.
Freepik AI Suite
Styl: różnorodne style, zależne od trybu
Dla kogo: graficy, content designerzy, marketingowcy
Dostęp: przez platformę Freepik (płatne)
Model: integracje z różnymi silnikami + autorskie narzędzia
Freepik AI Suite to narzędzie osadzone na platformie znanej głównie z gotowych grafik i szablonów. W praktyce ich studio AI działa jak portal. Oferuje różne tryby generowania, które mogą działać też w oparciu o różne style i kompozycje – zarówno gotowe, z których możesz wybierać, jak i customizowane, opierające się na wgranych przez Ciebie. Dostajesz też możliwość edycji wygenerowanych obrazów i dopasowania ich do stylu projektu.
Gemini (Google)
Styl: funkcjonalny, czysty, bez fajerwerków
Dla kogo: w zasadzie dla każdego, ale szczególnie dla fanów Google Workspace
Dostęp: przeglądarka (wersje darmowe i płatne)
Model: Imagen 2 (Google DeepMind)
Gemini to nie tylko chatbot – potrafi również generować obrazy i robi to całkiem solidnie. Wykorzystuje model Imagen 2, który dobrze radzi sobie z prostymi i przejrzystymi kompozycjami, takimi jak infografiki, ilustracje procesów czy wizualizacje do prezentacji. Styl jest z natury „google’owy” – minimalistyczny, klarowny, użytkowy. Narzędzie sprawdza się świetnie wtedy, gdy zależy Ci na szybkiej, czystej i zrozumiałej grafice, bez artystycznych fajerwerków. Działa w pełni zintegrowane z ekosystemem Google, co ułatwia pracę zespołową.
Podsumowując
- Jeśli chcesz tworzyć nastrojowe ilustracje lub pełne emocji i detali postacie – wybierz Midjourney, efekty warte niewielkiego kosztu!
- Potrzebujesz szybkiego mockupu do kampanii albo wizualizacji pomysłu, którą przekażesz do działu graficznego? Gemini albo ChatGPT. Zacznij od wersji darmowej. A gdy zabraknie Ci paliwa – przesiądź się na płatną.
- Pracujesz w Adobe? Firefly wydaje się być oczywistym wyborem, nie warto płacić za niego jeśli nie jesteś „z rodziny”.
- A jeśli lubisz mieć wybór i elastyczność — Freepik da Ci je w pakiecie.
Jeden prompt, różne narzędzia
Nie musisz wybierać w ciemno. Pokażę Ci, jak różne narzędzia AI interpretują dokładnie ten sam opis. To prosty test, który pozwoli Ci poczuć różnice w stylu, jakości i podejściu do detalu. Po wszystkim łatwiej będzie wybrać to, które faktycznie działa dla Ciebie.
Pewnie nie raz trafiłeś na radę, że prompt musi być rozbudowany, naszpikowany przymiotnikami i dokładnie opisywać każdy element grafiki. To nie (do końca) prawda. Warto zapytać samą AI, czego potrzebuje od nas, by wygenerować obraz, który mamy w głowie. Pogadaj na ten temat z Chatem GPT, zanim odpalisz którekolwiek narzędzie. Niech on napisze Ci prompta, a Ty tylko go zweryfikuj.
Ja przygotowałam z pomocą Chata dwa prompty do przetestowania. Pierwszy obraz ma przedstawić produkt [pierścionek zaręczynowy z niebieskim kamieniem] w konkretnej kompozycji [kamienne dno górskiego jeziora].
#1 Prompt
Awesome shot of a minimalist proposal ring with blue diamond, between rough stones, under water.





Zaskoczeni różnicami? Poza tym, co oczywiste i widoczne na pierwszy rzut oka, czyli inną kolorystyką, barwą światła i fakturą skał i samego pierścionka, równie istotne są różnice w detalach.
Najbardziej odstaje od pozostałych obraz wygenerowany przez Gemini – w tym przypadku zupełnie nie jest zgodny z moim zamysłem, a pozostałe mają ogromny potencjał, więc nie będę tracić czasu na modyfikowanie promptu i skupię się na powstałych obrazach.
Od razu widać, że najbardziej awesome jest obraz z Midjourney. Ma realistycznie odzwierciedlone faktury skał i falującą wodę. Dodatkowo samo ujęcie, obejmujące granicę wody, dodaje scenie dynamiki. Barwa światła jest ciepła, obiekt mocno doświetlony, z ostrym cieniem na skałach.
Pozostałe obrazy mają mniej dynamiczny kadr, są dużo spokojniejsze. Pierścionek wydaje się być zanurzony głęboko pod wodą, jej obecność potwierdzają krążące bąbelki. Przez to obraz pochodzący z Chata GPT wydaje się być najmniej realistyczny, bo woda, jak na bliskość powierzchni, wydaje się ciemna i mętna. Pod tym względem dobrze wypada obraz z Firefly – ostre światło padające na pierścionek i skałę wydaje się prawie prześwietleniem, które podbija realizm zdjęcia.

Biorąc pod uwagę, że zdjęcie miałoby znaleźć się w reklamie jubilera, a nie poszukiwacza skarbów, potencjalnie najlepszy wizualnie obraz z Midjourney odpada.
AI Freepik pod lupą
Skupię się na obrazie z Freepik, ponieważ najlepiej eksponuje produkt. Sprawdźmy, jakie opcje modyfikacji ma wbudowane ich studio AI, które mnie przybliży do perfekcyjnego rezultatu.
W ramach narzędzia AI Freepik możemy wybierać z różnych trybów [mode] generowania obrazów, a w zależności od wybranego trybu, także z gotowych presetów wgranych do zakładek Style, Composition, Effects, Character, Object, Colors.

Zależy mi szczególnie na zmianie efektów na obrazie, dlatego wybiorę kilka i pokażę Wam wynik. Spróbuję też wgrać referencyjny obrazek do zakładki Style i sprawdzić, jak nasz pierścionek prezentowałby się w otoczeniu kolorowych kamieni.


Wow! Jednym kliknięciem zmieniamy klimat panujący na obrazie.
Zależało mi na tym, żeby dodać obrazowi życia odrobiną koloru. Rozważę użycie tych dwóch grafik. W ramach narzędzia Freepik mogę te obrazy przeskalować, rozszerzyć czy zmienić kolory przed pobraniem finalnego pliku.

#2 Prompt
Drugi obraz ma przedstawić zilustrowany proces [cykl życia produktu uwzględniający 4 etapy: pomysł, planowanie, realizacja, informacja zwrotna] w konkretnym stylu [nowoczesny z użyciem gradientów, postaci ludzi i ikon] nadający się do umieszczenia w prezentacji. Będzie ciekawie…
Flat-style illustration showing a project lifecycle: idea – planning – execution – launch – feedback. Bright, minimal design with icons and people interacting. Perfect for presentation slides; vibrant colors, gradients and lights; modern style.





Ok, przyznam się od razu, że celowo wybrałam czuły punkt sztucznej inteligencji. Nie od dziś wiadomo, że generowane grafiki słabo wypadają w elementach, które wymagają precyzji – takie jak ikony oraz teksty. Jak widać na wygenerowanych obrazach, AI radzi sobie coraz lepiej z tymi elementami. Mamy jedną jaśniejącą gwiazdę tego zestawienia.
Obrazek wygenerowany przez Chata GPT przedstawia jakość nawet powyżej oczekiwań. Jest dopracowany, czytelny, na dodatek w sposób przyjazny pokazuje odbiorcy, na czym polega product lifecycle.
Gemini również poradził sobie dobrze z tekstami i detalami, ale pod kątem logiki pokazanego procesu wypada gorzej, nie wspominając o warstwie wizualnej.
Obrazy z Firefly i Freepika tylko na pozór wydają się szczegółowe i dopracowane. Po bliższym przyjrzeniu się, wiele elementów jest rozmytych i niejasnych.
Obraz z Midjourney nadaje się jako ilustracja do tygodnika opinii, ale nie do ilustracji procesu w prezentacji.
Zdecyduję się oczywiście na użycie obrazu wygenerowanego przez ChatGPT.
Dałam jednak szansę pozostałym narzędziom, zmieniając prompt i korzystając z modyfikacji dostępnej w ramach ich interfejsów. Nie zbliżyły się nawet do efektu osiągniętego przy użyciu ChataGPT.

Podsumowując
W przypadku grafik, które mają przypominać fotografię konkretnego obiektu, poziom narzędzi jest bardzo wyrównany, jednak łatwo zauważyć, że Midjourney oferuje najbardziej spektakularne efekty. Z drugiej strony interfejs Freepika i Firefly pozwala na szybką edycję i dopasowanie grafiki do określonego stylu i efektu. Z kolei w przypadku szczegółowych ilustracji Chat GPT jest bezkonkurencyjny. Najsłabiej w przypadku obydwu promptów wypadł Gemini, które według twórców, czyli firmy Google, zawojuje kiedyś świat generowanych grafik. Konkurencja może chyba na razie spać spokojnie.
Pamiętajcie jednak, że przetestowałam dla Was zaledwie dwa prompty, które nie dają pełnego obrazu możliwości tych narzędzi. Zachęcam Was do testowania na własną rękę.
Większość dostępnych obecnie narzędzi ma opcję niskobudżetową w postaci miesięcznej subskrypcji, pozwalającej na przetestowanie go na wielu promptach i sprawdzeniu wbudowanych presetów.

Moje najlepsze praktyki
Czas na obiecane (moje) najlepsze praktyki.
Pracę nad generowaniem obrazu zaczynam zawsze od przedyskutowania prompta z Chatem GPT. Prompty piszę po angielsku. Rozpoczynam od krótkich promptów, które wydłużam tylko o niezbędna określenia. Jasno wyznaczam sobie grupę docelową, żeby spektakularne efekty, w których sens mojej grafiki będzie zagłuszony, nie sprowadziły mnie na manowce.
Kiedy dochodzę do ściany bez osiągnięcia efektu, zmieniam narzędzie albo idę na całość! Na przykład?
Chciałam eteryczną blondynkę prezentującą elegancki kapelusz w miejskim otoczeniu, ale obraz nie ma wyrazu? Sprawdzam, jak ten kapelusz będzie wyglądał na głowie rudowłosej podróżniczki wędrującej w preriowym pyle.
Pracuję nad wizualizacją cyfrowych ekranów z danymi, ale ikony i teksty zlewają się w jedną całość? Decyduję się na grafikę z hologramem jednego kolorowego wykresu lewitującego nad klawiaturą hiperrealistycznego laptopa. Szukam i się nie poddaję.
Niech Twoje obrazy budzą emocje i przyciągają. Sztuczna inteligencja nie stawia Twoim wyobrażeniom żadnych granic, musisz tylko pokonać jej własne ograniczenia.
***
Jeśli temat tworzenia grafik przy wsparciu AI Cię interesuje, zajrzyj koniecznie również do artykułu naszego specjalisty: Krótka historia SI w generowaniu obrazów
Midjourney już od dawna, oprócz Discorda, ma także interfejs webowy, więc informacja o braku UI nie jest prawdziwa.
Hej, dzięki wielkie za zwrócenie uwagi, już poprawione 🙂