Sii Polska

SII UKRAINE

SII SWEDEN

  • Szkolenia
  • Kariera
Dołącz do nas Kontakt
Wstecz

Sii Polska

SII UKRAINE

SII SWEDEN

Wstecz

31.10.2025

Data Act – nadzieja czy beznadzieja?

31.10.2025

Data Act – nadzieja czy beznadzieja?

Im więcej wiem, tym wiem, że nic nie wiem.

Sokrates, Ateny, ok. 420 p.n.e.

Na jednej ze ścian w Koszycach znajduje się napis: „Zasnąłem ze starym joystickiem w ręku…”. Uwielbiam takie zaszyfrowane informacje, które artyści street artu umieszczają w swoich rysunkach, grafikach czy ezoterycznych napisach. We wczesnych latach 90., były wszechobecne i pojawiały się bez końca w ilościach „przemysłowych” w autobusach w postaci „wlepek”. Mowa chociażby o słynnym dzisiaj tajemniczym artyście Banksym, czy naszym krajowym (w mojej ocenie równie zjawiskowym) artyście o pseudonimie Dżepetto.

Fotografuję takie grafiki i napisy, a potem w zaciszu domowym doszukuję się zawsze drugiego dna, aluzji, metafory, bo one tam na pewno są, tyle tylko, że sprytnie zakamuflowane. Ich piękno polega na tym, że jest w pełni zrozumiała jedynie dla autora danego napisu czy grafiki, a dla samego obserwatora zostaje czymś intrygującym, czymś, co warto odkryć, bo tego też często oczekuje sam autor, pozostawiając to do własnej interpretacji.

O ile mówimy o sztuce dawnej czy współczesnej w jakiejkolwiek formie, to jest to zrozumiałe. Gorzej, kiedy taka „zaszyfrowana informacja” pojawia się w przestrzeni publicznej jako regulacja, rozporządzenie, akt prawny czy nowa dyrektywa, która nie jest w pełni zrozumiała, a oczekiwania, które za nią stoją, są niemalże jak u Kanta: „aby stało się powszechnym prawem”.

Takie sytuacje wśród moich znajomych reprezentujących sektor finansowy dość często wywołują niepokój emocjonalny, a ten nowy „napis na ścianie”, który będziemy dziś omawiać, zwą Data Act.

Data Act – początki

2 lata temu napisałem artykuł o regulacji DORA i z perspektywy czasu mogę powiedzieć w odniesieniu do powyższego, że DORA była bardzo przejrzystą regulacją. Być może była „opasła” w ilości tekstu, klauzul, wymogów prawnych, może też i przesadna w niektórych obszarach, ale stanowiła dość zrozumiałe rozporządzenie, a już szczególnie na późniejszym etapie. Większość organizacji podeszła do jej wdrażania z dużym zaangażowaniem i poważnie się do tego przygotowały, a same kancelarie tonęły w ilościach pracy.

Data Act to Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2854 z dnia 13 grudnia 2023 r. w sprawie zharmonizowanych przepisów dotyczących sprawiedliwego dostępu do danych i ich wykorzystywania. Ma na celu zmianę podejścia oraz przekształcenie metod współdzielenia, udostępniania, eksploatacji oraz użycia danych, głównie jako obowiązek w odniesieniu do dostawców usług chmury/produktów oraz software pod IoT. Oficjalnie wszedł w życie dosłownie miesiąc temu – 12 września 2025 i wprowadza szereg zmian i wymagań.

Data Act – co oznacza w praktyce?

Nie zwykłem nazywać czegoś problemem, ale sama interpretacja owego aktu prawnego to niezłe wyzwanie, czego z perspektywy czasu nie można powiedzieć o interpretacji regulacji DORA.

Co ciekawe, i obym znów nie było królewną trojańską przepowiadającą przyszłość, chyba nie wszyscy w pełni zdają sobie sprawę, że Data Act nie dotyka jedynie tematu chmury publicznej. Przedmiotowa zmiana ma charakter fundamentalny i pociąga za sobą zarówno liczne korzyści, jak i wyzwania dla konsumentów, podmiotów gospodarczych oraz dla samego sektora publicznego.

Podmioty świadczące usługi w zakresie przetwarzania danych zobowiązane są do dostosowania swojej działalności do wymogów rozporządzenia Data Act (który już wszedł w życie).

Interpretacja aktu może być naprawdę rozległa, niemniej skupię się jedynie na samym aspekcie prawnym w obrębie chmury publicznej. Zacznijmy od początku, czyli w jaki sposób ten akt prawny dotyka chmurę publiczną.

Co reguluje Data Act?

Data Act ma wpływ na:

  • Posiadaczy danych – dostawców IoT, oprogramowania IoT oraz ma zastosowanie do wszelkich danych sektora prywatnego podlegających ustawowym obowiązkom w zakresie dzielenia się danymi.
  • Dostawców usług przetwarzania danych CSP (Cloud Services Provider) oraz klienta dostawcy usługi przetwarzania danych.

W obu wymienionych przypadkach należy przyjąć, że instytucje powinny:

  • O ile dane można wymieniać, to należy to umożliwić i ułatwić.
  • Jeśli usługę/dostawcę klient chce zmienić na taką samą, przenosząc wszystkie dane, to trzeba to umożliwić.

W praktyce rozporządzenie Data Act znajdzie zastosowanie między innymi w odniesieniu do:

  • danych generowanych przez urządzenia Internetu Rzeczy (IoT),
  • usług powiązanych,
  • rozwiązań chmurowych,
  • posiadaczy danych.

Oznacza to, że zarówno podmioty gospodarcze, jak i konsumenci uzyskają nowe uprawnienia w zakresie dostępu do danych, które dotychczas były niedostępne lub których wykorzystanie było ograniczone postanowieniami umownymi.

Data Act w bankowości i usługach finansowych

Banki oraz instytucje finansowe nie będą podlegać aktowi (w kontekście rozwiązań chmurowych), o ile:

  • Nie dostarczają urządzeń IOT lub oprogramowania, które nim steruje.
  • Nie świadczą usług chmurowych.

Data Act swoimi wymaganiami wspiera wprost MultiCloud oraz strategie wyjścia (ang. vendor switching). Mówimy o zamianie chmury na chmurę, tak więc regulacja kładzie nacisk na takich dostawców jak np.: Azure, AWS, Google oraz standaryzację danych czy interoperacyjność. Jednym słowem narzuca i wymusza przenoszalność danych.

Z punktu widzenia banku to idealny wariant. Tym samym można by w tym momencie zakończyć felieton, tyle tylko, że dochodzimy właśnie do sedna sprawy.

Dotknijmy tego napisu na ścianie i tego niepokoju emocjonalnego związanego z wieloraką możliwością interpretacji.

Data Act w bankowości i usługach finansowych – interpretacje

Co jeśli bank będzie oferował usługę, urządzenia klasy IoT, których celem jest zbieranie danych o użytkownikach – np.: hiperpersonalizacji. Czy wtedy oni sami nie będą podlegać owej regulacji? No właśnie i tutaj mamy pierwszy wielki znak zapytania…

Jeśli instytucja finansowa zaczyna oferować urządzenia klasy IoT oraz aplikacje mobilne rozwijane w ramach struktury bankowej, to w niedalekiej przyszłości mogą one zostać objęte zakresem regulacji wynikających z Data Act.

Dodatkowo, w kontekście hiperpersonalizacji – jeśli aplikacja mobilna będzie gromadzić i analizować dane dotyczące klienta, takie jak lokalizacja, aktywność czy preferencje zakupowe – pojawia się pytanie, czy bank będzie właścicielem tych danych i również będzie podlegał przepisom Data Act.

Starałem się zweryfikować te informacje i zdaniem wielu osób obecnie zakres jest cały czas otwarty.

A teraz fakty:

  1. Bank nie może świadczyć usług innych niż finansowe, bo tak jest regulowany, czyli nie świadczy chmury i IoT. Wniosek – nie podlega ustawie.
  2. Usługi finansowe w Q&A regulatora wyłączone są z grupy usług powiązanych (mowa chociażby o aplikacji na telefonie). Wniosek – również nie podlegają.

Idąc dalej:

  1. Bank obowiązuje „tajemnica bankowa”. A co w sytuacji, gdy instytucja posiada dane z oferowanego przez siebie urządzania, które pod nią nie podlegają, chociaż urządzenie może być część banku? Pytań jest trochę i powstaje wielorakość możliwości…

Definicje zawarte w Data Act są na tyle szerokie i płynne, że można je interpretować na różne sposoby – i uznać, że bank jest dostawcą usług IoT.

Weźmy kolejny przykład pod rozwagę: jeśli bank dostarcza urządzenia IoT w pakiecie z usługą finansową, to co wówczas dominuje – technologia IoT czy usługa finansowa?

Komisja Europejska przygotowuje obecnie wytyczne zarówno dla dostawców usług chmurowych, jak i dla instytucji finansowych. Nie zmienia to jednak faktu, że temat ten budzi wiele niepokoju – również wśród osób zawodowo związanych z sektorem bankowym.

Z jednej strony, z perspektywy banku, można uznać Data Act za idealne rozwiązanie: ułatwienie przenoszenia i udostępniania danych, większa przejrzystość. Z drugiej strony, bardzo prawdopodobne jest, że instytucje finansowe będą musiały samodzielnie interpretować i stosować przepisy Data Act – jako pośredni dostawcy usług IoT oraz (nie bezpośrednio) dostawcą danych jako CSP.

Warto też pamiętać, że wraz z wejściem w życie regulacji DORA, pojawiła się zgoda na rozdzielenie usług bankowych od usług chmurowych (Q&A regulatora – usługi finansowe nie podlegają), a także na wyodrębnienie usług chmurowych od innych usług ICT, które dotychczas były traktowane jako jedna kategoria (zgodnie z listą usług w RTS). Można też wyciągnąć wniosek, że banki raczej nie będą oferować skalowalnych usług.

Z perspektywy instytucji finansowych Data Act może wydawać się rozwiązaniem korzystnym – otwierającym drogę do lepszej kontroli nad danymi, łatwiejszego przenoszenia usług i redukcji kosztów zmiany dostawcy. Niemniej, w przypadku oferowania produktów i usług wykraczających poza tradycyjne usługi finansowe, banki mogą zostać objęte zakresem nowej regulacji.

Poddam jeszcze jedną kwestię pod rozwagę: czy takie podejście będzie sprzyjać rozwojowi innowacyjnych usług cyfrowych? Być może tak, ale istnieje obawa, że doświadczeni gracze rynkowi, korzystając z mechanizmów Data Act, będą przejmować rozwiązania od młodych, „nieopierzonych” podmiotów – zgodnie z założeniami Data Act traktowanych ulgowo.

oferty pracy

Epilog

Obawiam się, a raczej moja wypowiedź graniczy z pewnością, że powyższy opis to tylko czubek góry lodowej – kropla w morzu wyjaśnień. Niemniej stwierdziłem, że warto otworzyć dyskusję tym krótkim felietonem, bo sam temat na pewno będzie wracał jak bumerang.

Data Act wprowadza głębokie zmiany w obszarze przetwarzania danych, których znaczenie trudno przecenić. Choć jego intencją jest wyrównanie szans, zwiększenie przejrzystości i umożliwienie pełniejszego wykorzystania danych, to dla wielu organizacji – w tym instytucji finansowych – oznacza to również konieczność ponownego zdefiniowania zakresu działalności i stosowanych technologii.

Posłowie

Rozmawiam często z moimi przyjaciółmi, którzy na przełomie ostatnich kilkunastu lat „rozsypali się i zakotwiczyli” w różnych instytucjach finansowych – w bankach, firmach ubezpieczeniowych, windykacyjnych czy pożyczkowych. Szukając inspiracji do kolejnych felietonów, zasięgam często języka u nich samych, a oni, chętnie dzieląc się swoimi obserwacjami, stają się współautorami moich publikacji.

Wiedzą, że temat opiszę w felietonie – oczywiście w stylu zawoalowanym, a momentami nawet filuternym – gdyż chcę w ten sposób subtelnie poinformować czytelników o nadchodzących „regulacyjnych niespodziankach”. Podobnie jak w przypadku FiDA, inspiracją do podjęcia tego wątku był kolejny szacowny przedstawiciel instytucji bankowej, prywatnie mój serdeczny kolega, któremu niniejszym dziękuję. Jednocześnie pozwolę sobie zachować jego anonimowość.

3.2/5
Ocena
3.2/5
Avatar

O autorze

Artur Walendzik

Ponad 15 lat doświadczenia zawodowego w wielu różnych dziedzinach technologii dało mu pełny przegląd technologicznej części projektów, a także perspektywy biznesowej. Zdobył również wiedzę potrzebną do zostania architektem klasy enterprise. Dzięki zdolności efektywnego uczenia się i umiejętnościom miękkim stale poszerza swoje horyzonty w różnych obszarach technologii. Jako architekt, kierownik obu zespołów przedsprzedażowych (Converged Communication and Customer Experiences), a także Business Line Manager odpowiedzialny za CX. Nie boi się wymagającej roli, ani wielu ról wymienionych powyżej oraz ciężkiej pracy. Zainteresowania zawodowe: Customer Experience, Biometria, Sztuczna inteligencja, Inteligencja kognitywna, Robotic Process Automation, Transformacja Cyfrowa. Zainteresowania prywatne: literatura i powieści dygresyjne, bebop i rock progresywny, kolekcjonowanie płyt winylowych, historyczne oraz aktualne wydarzenia polityczne i społeczne, podróże.

Wszystkie artykuły autora

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię również zainteresować

Dołącz do nas

Sprawdź oferty pracy

Pokaż wyniki
Dołącz do nas Kontakt

This content is available only in one language version.
You will be redirected to home page.

Are you sure you want to leave this page?