top-image
WSTECZ

Kobiety w Sii Polska odnoszą sukcesy w każdej roli – historia Barbary, Regional Manager najmłodszego oddziału firmy

Kobiety w Sii Polska chętnie korzystają z możliwości rozwoju, jakie daje im firma. Jedną z nich jest Barbara Piekarska, Regional Manager najmłodszego oddziału Sii w Białymstoku, która mając za sobą lata spędzone w rekrutacji i HR, podjęła się ogromnego wyzwania zarządzania całkiem nową jednostką organizacyjną.

Twoja przygoda z Sii Polska rozpoczęła się w gdańskim oddziale, do którego w 2012 roku dołączyłaś jako Młodszy Specjalista ds. Rekrutacji i HR. Jak wspominasz ten okres?

Barbara Piekarska, Regional Manager w Sii Polska: Nie wszyscy o tym wiedzą, ale moja przygoda z Sii rozpoczęła się w warszawskim oddziale firmy. To tam zaaplikowałam na stanowisko w dziale HR i Komunikacji, które ostatecznie się nie otworzyło. Po rozmowie z Asią Kucharską, CHRO Sii, otrzymałam informację, że niestety firma nie może mi zaproponować stanowiska, pod kątem którego odbywała się rekrutacja, ale dowiedziałam się, że są wakaty w innych miastach, w tym w Gdańsku. W związku z tym, że mój ówczesny narzeczony studiował wtedy w Trójmieście, podjęłam decyzję o przeprowadzce. Bardzo zależało mi na pracy w Sii, firmie z branży IT, która ma tak dobre opinie na rynku – dlatego zdecydowałam się na ten krok. Był to szalony okres – pierwszą rozmowę rekrutacyjną w Gdańsku miałam tydzień przed swoim ślubem, drugi etap przechodziłam zdalnie w piątek, w sobotę biorąc ślub. To właśnie podczas tej rozmowy otrzymałam ofertę pracy, którą przyjęłam, więc na weselu informowaliśmy już rodzinę o naszej przeprowadzce.

Pierwsze miesiące w Sii wspominam jako bardzo intensywny czas, bardzo dużo uczyłam się o profilach w branży IT, o samej branży, o rynku IT w Trójmieście i Polsce i o naszej firmie. Ale wiadomo nie samą pracą żyje człowiek. Już w drugim tygodniu pracy pojechałam na weekend integracyjny, brałam udział w wielu imprezach organizowanych przez firmę, z czasem sama zaczęłam je organizować. Mój rozwój w tym okresie nie byłby możliwy bez wsparcia bardziej doświadczonych koleżanek z zespołu Rekrutacji w Gdańsku – większość z nich pracuje w naszej firmie do dziś.

Po prawie 5 latach pracy w rekrutacji dołączyłaś do zespołu sprzedaży. Skąd ta zmiana?

B.P.: Tak szczerze – Michael Desmurs, Dyrektor Regionalny oddziału w Gdańsku, przyszedł do mnie z tą propozycją. Pamiętam, że długo się nad nią zastanawiałam, ale postanowiłam zaryzykować. Doszłam do wniosku, że w obszarze rekrutacji wiem już dużo i przyszedł czas na rozwój w innych obszarach. Bardzo interesowała mnie sztuka zarządzania zespołem – dobrze czuję się w tych obowiązkach, a co do sprzedaży – no cóż, nie było to moje marzenie, ale postanowiłam spróbować. Nie żałuję tej decyzji, dużo się na tym stanowisku nauczyłam. Miałam też świetnych mentorów, którzy bardzo mnie wtedy wspierali. Zawsze mogłam liczyć na ich pomoc.

W październiku 2019 roku podjęłaś się kolejnego wyzwania – zarządzania nowym oddziałem Sii w Białymstoku. Co zadecydowało o Twoim wyborze?

B.P.: Tak, taki miałam plan od początku pracy w Sii (śmiech). Powtarzałam wszystkim, że jeśli otworzy się oddział w Białymstoku, będę pierwszą osobą w tym oddziale. Dlaczego? Bo pochodzę z tych okolic, tu się wychowywałam. Wyjechałam do Warszawy a później do Gdańska, bo wtedy nie było tu perspektyw na rozwój, ale zawsze chciałam tu wrócić. Co ciekawe, to moi koledzy i koleżanki z pracy poinformowali mnie o tym, że otwiera się oddział w Białymstoku. Od razu napisałam do Artura, Dyrektora Regionalnego, że chętnie pomogę mu w rozwijaniu tego oddziału. Wtedy miałam na myśli samą rekrutację, nawet nie myślałam o tym, że mogę zostać Regional Managerem. Kiedy pojawił się opis stanowiska i zadania zastanawiałam się, czy w ogóle aplikować, było ich bardzo dużo, a w niektórych obszarach miałam niewielkie doświadczenie. Poza tym mam dwie córki – Zosię, która wtedy miała 3 lata i Alę, która wtedy nie miała jeszcze roku. Bałam się, że objęcie takiego stanowiska spowoduje, że zawiodę jako matka. Do tego, żebym spróbowała, przekonali mnie moi bliscy – mój mąż, rodzice i rodzeństwo, którzy bardzo we mnie wierzą. Tak więc zrobiłam – zaaplikowałam w ramach rekrutacji wewnętrznej, jednocześnie szukano też kandydatów na zewnątrz firmy. Przeszłam trzy etapy rekrutacji, ostatnia była rozmowa z Gregiem, Prezesem Sii Polska, która trwała ponad 3 godziny. Ostatecznie Greg zaakceptował moją kandydaturę i teraz jestem tu gdzie jestem, za co jestem mu ogromnie wdzięczna.

Jak zmieniły się Twoje obowiązki w stosunku do poprzednich stanowisk?

B.P.: Teraz zajmuję się wszystkim (śmiech) – ostatnio przy zdalnym wsparciu Bartka, Specjalisty ds. wsparcia IT, podpinałam nawet gniazdka do sieci Sii, ale na szczęście takie sytuacje zdarzają się sporadycznie ???? Na co dzień prowadzę procesy rekrutacji, podpisuję umowy z pracownikami, organizuję wydarzenia, odpowiadam za udział w spotkaniach branżowych, zajmuję się powierzchnią biurową, budżetem, obiegiem dokumentacji i co najważniejsze szukaniem projektów wewnątrz firmy, które mogliby wykonywać pracownicy z Sii Białystok. Część z tych obowiązków to dla mnie nowość, ale cieszę się, że mogę je wykonywać, bo dzięki temu się rozwijam.

Zdobyłaś już nagrodę Najlepszego Rekrutera, zarządzasz całkiem nowym oddziałem. Czy bycie kobietą kiedykolwiek przeszkadzało Ci w osiągnięciu tych sukcesów?

B.P.: Nie wydaje mi się, żeby płeć miała tu jakiekolwiek znaczenie. Liczą się kompetencje, ciężka praca, umiejętność podejmowania ryzyka. W pracy zawsze mogłam liczyć na wsparcie zarówno kobiet jak i mężczyzn. Prywatnie bardzo wspiera mnie mój mąż i córki, którzy bardzo we mnie wierzą i to mnie motywuje. Poza tym mam też taką prywatną misję – chcę pokazać swoim dziewczynom, że kobieta może wszystko i że nic, ani nikt nie może ich ograniczać. Nigdy nie czułam, że jestem traktowana gorzej czy lepiej ze względu na swoją płeć. Czasami padają dyskretne pytania, czy to rzeczywiście ja w tym oddziale pełnię rolę szefa, ale wynika to z mojego młodego wyglądu.

Co do kwestii awansów – oba otrzymałam tuż po urlopach macierzyńskich. Wydaje mi się, że jako matka nauczyłam się wielu rzeczy, które przydają się również w biznesie. Na pewno stałam się bardziej pewna siebie. Zawsze chciałam mieć dzieci i męża i to był mój główny życiowy cel. Sukcesy zawodowe też są dla mnie ważne, ale nie najważniejsze i myślę, że to też mi pomaga. To, że mam coś poza pracą, dzięki czemu mogę nabrać dystansu do różnych sytuacji w pracy, pozwala mi zachować równowagę.

Jeśli również interesuje Cię rozwój w Sii Białystok, sprawdź nasze oferty pracy!

Poznaj także inspirujące historie innych kobiet z Sii Polska: Agaty, Izy, Asi i Anastasii.

Może Cię również zainteresować

Pokaż więcej newsów

Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje ze świata Sii.

ZATWIERDŹ