Sii Polska

SII UKRAINE

SII SWEDEN

  • Szkolenia
  • Kariera
Dołącz do nas Kontakt
Wstecz

Sii Polska

SII UKRAINE

SII SWEDEN

Wstecz
AI-first w UX: buzzword czy nowy paradygmat w projektowaniu?

Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji sprawił, że coraz częściej słyszy się hasło „AI-first”. Dla niektórych jest to kolejny przełom – porównywalny z transformacją mobile-first sprzed dekady, a nawet jeszcze większa rewolucja w sposobie tworzenia doświadczeń użytkownika. Z drugiej strony pojęcie to bywa nadużywane i może stać się pustym sloganem, jeśli nie pójdzie za nim realna zmiana myślenia.

Z artykułu dowiecie się, jak wygląda podejście AI-first z perspektywy projektanta UX.

Krótka historia AI-first

Hasło AI-first pojawia się zwykle w szerszym kontekście: całościowego podejścia do tworzenia produktów, usług czy myślenia o rozwoju firmy. Liderzy technologiczni zaczęli komunikować strategie zorientowane na AI po roku 2010. Rozpoczęło to trwający obecnie okres nazywany AI boom. W 2011 Apple zaprezentował Siri, od 2013 Facebook inwestował w laboratoria AI, a w 2014 Amazon wypuścił na rynek Alexę (fun fact: opartą na algorytmach polskiej Ivony wykupionej przez Amazon rok wcześniej).

Samo pojęcie AI-first pierwszy raz pojawiło się niemal dekadę temu. W kwietniu 2016 r. CEO Google, Sundar Pichai, ogłosił na konferencji wynikowej Alphabet, iż:

W dłuższej perspektywie ewoluujemy od świata „mobile-first” do świata „AI-first”.

Była to zapowiedź zmiany (a raczej rozszerzenia) podejścia do projektowania usług: z myślenia najpierw o urządzeniach mobilnych ku myśleniu przede wszystkim o wykorzystaniu AI.

W tym samym roku CEO Salesforce’a, Marc Benioff, również użył tego pojęcia, nazywając erę, która ma nadejść „AI-first world”. Niedługo potem Salesforce ogłosił uruchomienie opartej na AI platformy Einstein.

Teraźniejszość AI

Zainteresowanie AI wystrzeliło po udostępnieniu przez OpenAI ChatGPT w listopadzie 2022 r.

Gwałtowny wzrost wyszukiwania hasła „AI” w Google
Ryc. 1 Gwałtowny wzrost wyszukiwania hasła „AI” w Google (źródło: Wikipedia)

Aplikacja zyskała milion użytkowników w zaledwie 5 dni. Sukces ChatGPT przyspieszył prace konkurencji i obecnie na rynku mamy wiele LLM-ów, które wciąż są udoskonalane.

W marcu 2025 Amazon zaprezentował Alexa+ opartą o generatywne AI (póki co dostępną jedynie w Stanach). OpenAI pracuje nad serią własnych urządzeń, które, wg. zapowiedzi, mają zrewolucjonizować myślenie o interfejsie tak, jak niegdyś premiera iPhona na zawsze zmieniła oblicze telefonów. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

Tak czy inaczej – rynek rozwiązań opartych na AI osiągnął wartość 279,22 miliarda dolarów (2024) przy wartości 136,55 miliarda dolarów w 2022 r. (według danych Grand View Research) i biorąc pod uwagę prognozy – raczej nie jest to trend, który szybko wyhamuje.

Artificial Intelligence Market 2018-2030 (źródło: Grand View Research)
Ryc. 2 Artificial Intelligence Market 2018-2030 (źródło: Grand View Research)

AI dla projektanta

Co to wszystko oznacza dla projektanta? Wg raportu „State of AI in design 2025” 89% designerów deklaruje, że w ciągu ostatniego roku AI poprawiło ich proces projektowy. Zyskaliśmy wiele nowych narzędzi i funkcjonalności wspomagających nas w pracy badawczej (Jak AI może usprawnić badania UX?)oraz projektowej.

Czy są doskonałe? Nie. Wręcz przeciwnie. Jednak w zupełności wystarczą, by przygotować szybki szkic, schemat, flow, podsumować badanie, etc. Wciąż nie jesteśmy na etapie „wrzucam wszystko do AI i dostaję gotowy projekt”. UX designer/researcher nadal odgrywa (i będzie odgrywał) główną rolę w procesie projektowym, ale wiele elementów można przyspieszyć, usprawnić lub zautomatyzować (vide: AI w Figmie).

Nowy paradygmat?

Projektowanie „AI first” oznacza podejście, w którym sztuczna inteligencja jest traktowana jako fundament produktu lub usługi już od etapu jego/jej wymyślania. Zmienia to sposób myślenia o doświadczeniu użytkownika, które staje się bardziej dynamiczne, spersonalizowane i adaptacyjne, a przez to mniej przewidywalne.

Jakob Nielsen pisze nawet o tym, że AI wprowadza pierwszy od 60 lat nowy model interakcji, nazywając go trzecim paradygmatem w historii komunikacji z komputerem. Jest nim otrzymanie wyniku na podstawie intencji (ang. Intent-Based Outcome Specification) w następstwie obecnego paradygmatu: projektowania interakcji opartego na poleceniach (ang. Command-Based Interaction Design).

Paradygmaty w komunikacji z komputerem
Ryc. 3 Paradygmaty w komunikacji z komputerem (źródło: Nielsen Norman Group)

Dotychczasowy model interakcji bazuje na kolejnych poleceniach wydawanych przez użytkownika, które są wypełniane przez komputer, aby osiągnąć pożądany wynik. W nowym podejściu, o którym pisze Nielsen, użytkownik przekazuje komputerowi, co chce osiągnąć, a decyzję, jakie kroki w tym celu wykonać, podejmuje już AI.

Przy takim spojrzeniu doświadczenie użytkownika w dużej mierze będzie zależało od decyzji podjętych na początku projektowania, np.: bardzo ważne będą dane, na których model będzie trenowany, bo to od nich będzie zależał końcowy wynik, który otrzyma user. Stąd też istotne jest, aby eksperci UX byli włączani w pracę nad produktami AI-first od najwcześniejszych etapów. Powinni mieć wpływ na to, jakie dane będą użyte, bo to ich zadaniem jest rozpoznać, jak te dane mogą odpowiadać na potrzeby użytkowników.

AI-first czy AI-as-a-feature?

Aplikacje AI-first są budowane od podstaw wokół silników AI. Czy jest to częste rozwiązanie? Wciąż jeszcze nie. Dużo częściej w pracy spotykamy się z już istniejącymi aplikacjami, zwykle dość rozbudowanymi, które dobrze spełniają swoją rolę, i których zastąpienie czymś nowym wiązałoby się z dużym kosztem i ryzykiem.

Dlatego wciąż jeszcze projektant UX częściej będzie miał do czynienia z modelem AI-as-a-feature, niż AI-first. Przy czym, parafrazując pewien reklamowy slogan, podejście „Wszyscy mają AI-a, mam i ja” nie zawsze ma sens. Nowe funkcjonalności powinny odpowiadać na problemy lub potrzeby użytkowników, a te nie zawsze wymagają używania AI. Jeżeli już decydujemy się na AI-as-a-feature powinno ono być realną wartością dodaną dla usera i albo rozwiązywać jakąś jego bolączkę, albo dawać mu nową funkcjonalność, która pozwoli mu szybciej osiągnąć zamierzony cel.

Podejście AI-first wymusza na projektantach zmianę sposobu myślenia o interakcji człowieka z systemem, ponieważ zakłada stawianie sztucznej inteligencji w centrum projektowania produktu. Oznacza to konieczność wypracowania nowych zasad skupionych na specyficznych aspektach doświadczenia użytkownika, niezależnie od branży.

Wyróżniki podejścia AI-first

Do najważniejszych cech, jakie daje się tu wyróżnić, należą m.in.:

  • Adaptacyjność – systemy AI-first cechują się zdolnością uczenia się i dostosowywania do użytkownika. W przeciwieństwie do tradycyjnego oprogramowania, które pozostaje statyczne do kolejnej aktualizacji, produkt oparty na AI powinien ulepszać się z każdym użyciem, czyli stawać bardziej spersonalizowany i dostosowany do potrzeb usera, im dłużej ten go używa (idą też za tym iteracyjne, nieliniowe ścieżki użytkownika).
  • Rozpoznawanie intencji użytkownika – aplikacja stara się „domyślić i przewidzieć”, co user chce osiągnąć, a jednocześnie minimalizować błędy predykcyjne (np. sygnalizować niepewność odpowiedzi).
  • Personalizacja – doświadczenie dopasowane do indywidualnych potrzeb. Współczesny użytkownik oczekuje inteligentnych interakcji – wg cytowanego przez IBM badania Accenture (2020), aż 83% konsumentów jest skłonnych udostępniać dane w zamian za bardziej spersonalizowane usługi.
  • Rozumienie kontekstu – system uwzględnia sytuacyjny kontekst użytkownika.

W podejściu AI-first projektant skupia się bardziej na tworzeniu inteligentnych systemów, które dostosowują się do usera wraz z rozwojem interakcji, niż na tworzeniu konkretnych ekranów.

AI-first a mobile-first

Podejście AI-first często porównuje się do filozofii mobile-first, która zmieniła sposób projektowania produktów cyfrowych. Ta analogia ma swoje granice.

Mobile-first polegało na rozpoczynaniu projektowania interfejsu od najmniejszych ekranów, co wymuszało priorytetyzację treści i funkcji. Taka strategia nauczyła branżę skupienia się na kontekście użytkowania i ograniczeniach urządzeń mobilnych (mniejszy rozmiar wyświetlacza, sterowanie dotykiem, wolniejsze połączenia, krótsza uwaga użytkownika w ruchu, etc.). W rezultacie powstały prostsze interfejsy, co finalnie poprawiło UX na wszystkich platformach.

AI-first jest zmianą innego rodzaju. Punktem wyjścia nie jest rozmiar ekranu, a inteligentna technologia, która wprowadza nowy mechanizm interakcji, a jej standardy dopiero się wykluwają.

Rewolucja czy modne hasło?

Czy więc podejście AI-first zmienia projektowanie UX na poziomie fundamentalnym, czy pozostaje jedynie marketingowym buzzwordem? Ulubioną odpowiedzią UX designerów jest „to zależy”.

Z jednej strony, argumentów za „nowym paradygmatem” nie brakuje. Sztuczna inteligencja wprowadza do interakcji człowiek-komputer jakościowo nowy element: możliwość dialogu zorientowanego na intencje usera, generowania treści i podejmowania decyzji przez agentów w sposób autonomiczny.

Entuzjaści AI-first przewidują wręcz koniec klasycznych aplikacji na rzecz płynnych, inteligentnych asystentów obsługujących nasze potrzeby na żądanie. W ich wizji zamiast uruchamiać kolejne programy, użytkownik po prostu mówi swojemu agentowi AI, co chce osiągnąć, a ten sam załatwia sprawę, komunikując się z różnymi usługami.

Taka perspektywa oznaczałaby faktycznie fundamentalną zmianę roli projektanta UX. Projektowanie skupiałoby się raczej na definiowaniu doświadczeń i zasad współpracy z AI, a nie na tradycyjnym układzie interfejsu. Projektant określałby warunki brzegowe i reguły, w ramach których AI kształtowałoby doświadczenie użytkownika. Jeśli AI-first w tym kierunku się rozwinie, będziemy mogli mówić o nowym paradygmacie projektowania.

Z drugiej strony wiele produktów określających się szumnie „AI-powered” oferuje w rzeczywistości dość powierzchowne integracje: chatbot w aplikacji bankowej czy rekomendacje w sklepie internetowym. Jest to jakiś rodzaj usprawnienia z wykorzystaniem AI, ale nie jest to rewolucja.

oferty pracy

Podsumowanie

Czy AI-first zmieni oblicze UX dowiemy się zapewne w najbliższych latach wraz z rozwojem technologii i pojawianiem się nowych urządzeń opartych na AI.

Jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz to stopniowa integracja AI-first z istniejącymi praktykami. W najbliższych latach nie znikną przecież klasyczne interfejsy graficzne, a UX nie przestanie skupiać się na potrzebach użytkowników. Uważam, że AI stanie się raczej kolejnym elementem toolkitu projektanta UX.

Już teraz mówi się o hybrydowych rozwiązaniach łączących elementy sterowane przez AI z tradycyjnymi elementami UI, np.: interfejs aplikacji może wciąż mieć menu i przyciski (rozwiązanie znane, szybkie i sprawdzone), ale też pole czatu dla spraw bardziej złożonych. Użytkownik wybierze to, co bardziej odpowiada jego potrzebom w danym momencie. Pojawi się wiele propozycji, a standardy wyklarują się z czasem i, podobnie jak niegdyś mobile-first czy responsive design, po prostu staną się oczywistą praktyką.

Samo AI nie ma magicznej mocy automatycznego czynienia produktu lepszym. Nie zastąpi braku zrozumienia usera, nie naprawi źle zaprojektowanego interface’u, a nawet – jeśli te problemy istnieją i usiłuje się je załatać AI-em – może je wyolbrzymić.

Myślę, że Caleb Sponheim miał rację, kiedy zapytany o to, jaką złotą myśl zostawiłby projektantom UX pracującym przy produktach, gdzie forsuje się użycie AI, odpowiedział:

Może jednak nie (Maybe not).

Może są inne, lepsze sposoby, by odpowiedzieć na potrzeby użytkowników. Może nie wszędzie należy od razu używać AI. Jeżeli dostępne są prostsze rozwiązania – użyjmy ich. Jeśli AI rzeczywiście wnosi wartość dla usera – użyjmy AI. Dla projektanta UX w centrum zawsze jest człowiek, końcowy użytkownik. 

Póki co, jedno jest pewne: AI-first jest trendem, którego nie możemy zignorować. Nawet jeśli nie zrewolucjonizuje wszystkiego od razu, to już teraz zmusza nas (projektantów, badaczy, PM-ów, etc.) do zadawania sobie pytań o przyszłość doświadczeń cyfrowych. A stawianie sobie tych pytań jest wartościowe bez względu na to, czy finalnie będziemy świadkami rewolucji, czy tylko kolejnego technologicznego hype’u.

5/5
Ocena
5/5
Avatar

O autorze

Wioletta Święcińska

UX/UI Designerka z ponad 18-letnim doświadczeniem w projektowaniu intuicyjnych i estetycznych interfejsów. Łączy kompetencje w obszarze UX/UI z umiejętnościami z obszaru digital marketingu, które rozwijała w agencjach interaktywnych przy projektach dla marek, takich jak Knorr, telewizja n oraz BBC. Przygodę z IT rozpoczęła od projektowania aplikacji mobilnych dla m.in. Knorra, Multikina i Reserved. Od trzech lat związana z Sii Polska. W pracy stawia na prostotę i funkcjonalność, dbając o pozytywne doświadczenia użytkowników. Prywatnie fanka SUP-a oraz długich spacerów

Wszystkie artykuły autora

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię również zainteresować

Pokaż wyniki
Dołącz do nas Kontakt

This content is available only in one language version.
You will be redirected to home page.

Are you sure you want to leave this page?