Zacznijmy od rozwinięcia samej nazwy. Manufacturing, z język angielskiego, to produkcja, przetwórstwo, coś przemysłowego. X to skrót od również angielskiego słowa „Exchange” oznaczającego wymianę. W wolnym tłumaczeniu powiemy więc o Produkcji Wymiany, co byłoby poprawne z politycznego punktu widzenia. Alternatywnie powiemy o Wymianie Produkcji, która także będzie oddawać dobrze to pojęcia – tym razem z punktu widzenia udziałowców przedsięwzięcia.
Tu nasuwa się pytanie – wymiana czego? Odpowiem – chodzi o dane i informacje.

Czym jest Manufacturing-X?
Zyskaliśmy „blade pojęcie” dot. idei – wymiana danych produkcyjnych lub/i fabrykacja wymiany danych. Teraz dołóżmy nieco kontekstu poprzez małą dygresję.
Czytelniku, czy wiesz, ile danych generowanych jest statystycznie tylko w jednej fabryce przez okrągły rok? Wg Siemensa mówimy tu o 1,8 tys. petabajtów, co jest mocno abstrakcyjną liczbą. Więc przedstawmy to w jakimś mianowniku intuicyjnym dla nas. Jeśli byłby to plik wideo w jakości HD, to jego czas trwania wynosiłby ok 4,5 tys. lat!
Jednak ktoś zajmujący się bazami danych mógłby zaprzeczyć i po części miałby rację. Tu warto uzupełnić wiedzę o kolejny ciekawy szacunek, tym razem AWS, z którego możemy ekstrapolować (przy tym nieco upraszczając oczywiście), iż zbieramy jedynie ok 30% informacji, które generujemy. Dla przykładu, nie każda maszyna produkcyjna posiada czujniki temperatury, drgań, położenia, czasu pracy etc., co daje nam ok. 540 terabajtów danych, a to już jest realniejszą liczbą.
Jak to się ma do tytułowego Manufacturing-X? W dużym uproszczeniu, Internet Rzeczy umożliwił gromadzenie ogromnej liczby danych. Rozwiązania chmurowe i centra danych pozwoliły je zapisywać i przetwarzać jako informacje. Zaczęliśmy je wykorzystywać w rozwiązaniach predykcyjnych i Business Intelligence. To wszystko na poziomie jednej fabryki.
Naturalnym jest pójście o poziom wyżej i wymiana tych danych między organizacjami – czy to na płaszczyźnie branżowej, krajowej lub w pionie biznesowym etc. Tak jak naturalnym dla systemów, np. ERP, było obejmowanie kolejnych procesów w różnych działach fabryki lub dalsza integracja z innymi systemami np. WMS, MES, CMMS.

Samą idee świetnie oddaje schemat wykonany przez jednego z pracowników Sii – Dariusza Trelę. Kropki to poszczególne fabryki, klienci, magazyny. Linie to wymiana danych. Opisał to też świetnie następującymi słowami:
Przemysł 4.0 koncentruje się na automatyzacji wewnątrz firmy, natomiast Manufacturing-X to gra zespołowa – oparta na wymianie danych między firmami, sektorami i krajami.
Skąd pochodzi Manufacturing-X?
Manufacturing-X to wspólna inicjatywa niemieckiego rządu i sektora automotive. Twórcy postawili dla tej inicjatywy następujące cele:
- Cyfrowa wymiana danych: Umożliwienie firmom bezpiecznej wymiany danych w całym łańcuchu wartości, od producentów po recyklerów.
- Suwerenność danych: Zapewnienie, że firmy zachowują pełną kontrolę nad swoimi wrażliwymi danymi, mimo ich udostępniania w sieci.
- Wspólna infrastruktura: Stworzenie znormalizowanych reguł i platform (ekosystemów danych) dla łatwej integracji i wdrażania nowych rozwiązań.
- Niezależność od platform: Stworzenie ekosystemu, który nie jest zdominowany przez jednego dostawcę, co wymaga ujednoliconych interfejsów.
- Standardy wymiany danych: Ustanowienie wspólnych reguł i standardów (np. opartych na koncepcji Data Spaces), które pozwolą na bezpieczne i interoperacyjne współdzielenie danych między przedsiębiorstwami.
- Zrównoważony rozwój: Usprawnienie recyklingu i odzysku zasobów dzięki dostępowi do informacji o produktach (np. paszporty baterii).
- Odporność i innowacyjność: Cyfryzacja przemysłu (Industry 4.0) i zwiększenie konkurencyjności, np. poprzez lepsze zarządzanie łańcuchami dostaw.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że nadal jest to bardziej koncepcja i nie wszystko jest ustalone. Można by powiedzieć, że prowadzone jest rozpoznanie bojem. Mamy ramy i ogólniki, sektor automotive utworzył coś na wzór proof of concept w postaci przestrzeni danych o nazwie Caterina-X. Brak jednak informacji o wnioskach z jej wykorzystania.
Jak działa Manufacturing-X?
Dla ułatwienia wykorzystajmy schemat ekosystemu opublikowanego w programie założycielskim, jednocześnie będący mapą drogową branż, które kolejno ma obejmować.

Na samym dole znajdziemy ramy regulacyjne i standardy. Te częściowo są już ujawnione w celach, choć ogólnikowe narzucają pewne ramy. Przykładowo – niewykorzystywanie rozwiązań zdominowanych przez jednego dostawcę. Dalsze szczegóły zostawiają poszczególnym grupom do wspólnego doprecyzowania.
Kolejnym elementem są fundamenty techniczne. Pod tą nazwą kryje się posiadanie przestrzeni wymiany (DataSpace) bez utraty kontroli (suwerenność danych). Może więc to skreślać wykorzystanie chmur danych gigantów takich jak Google czy Amazon i niejako zmusza do przygotowania wspólnej infrastruktury w ramach grupy, branży, sektora, kraju.
Ostatnim elementem są wspólne rozwiązania, usługi. Wizja przewiduje, że na bazie danych zebranych w Przestrzeni Wymiany, uczestnicy mogą tworzyć wspólne startupy, które dzięki dostępowi do danych utworzą nowe produkty/usługi. Alternatywnie: na bazie porównania danych podmioty zrzeszone będą wspólnie występować do usługodawców w celu uzyskania lepszych warunków w związku z efektem skali.
Analizując graf, widzimy, że pomysłodawcy już przedstawiają wcześniej wspomnianą mapę drogową, pokazując, które sektory przemysłu będą po kolei integrowane do tej wizji. Przemysł Automotive został oznaczony na pomarańczowo, ponieważ ma już swoją przestrzeń wymiany na poziomie branży o nazwie Caterina-X.
Ostatnim krokiem będzie dalsze poszerzanie wymiany danych między sektorami i między krajami.
Czy warto się tym tematem interesować?
Krótka odpowiedź: Tak, nawet trzeba. Dlaczego?
Wiele wskazuje na to, że dla firm działających w Unii Europejskiej będzie to wkrótce element wręcz niezbędny. Coraz więcej inicjatyw regulacyjnych odwołuje się bowiem do założeń Manufacturing-X. Dobrym przykładem jest cyfrowy paszport produktu. W uproszczeniu wymaga on, aby producenci udostępniali klientom kluczowe dane o swoich wyrobach – dotyczące m.in. podzespołów, użytych materiałów czy kraju pochodzenia poszczególnych komponentów.
Dostęp do tych informacji ma zapewnić kod QR umieszczony na produkcie, prowadzący do bezpiecznego źródła danych. W praktyce rozwiązanie to już teraz staje się obowiązkowe w UE, a z dużym prawdopodobieństwem będzie stopniowo rozszerzane, m.in. w powiązaniu z rozwojem prawa do naprawy.
Innym przykładem regulacji nawiązującym do Manufacturing-X i przestrzeni wymiany danych jest Data Act. Celuje on w uniezależnienie się Europy od centrów danych z USA, narzucając dodatkowe wymogi bezpieczeństwa i łatwości migracji danych. Można domniemywać, że jest to przygotowanie podwalin pod powstanie przestrzeni danych mogących konkurować z tymi oferowanymi przez Google, Oracle czy Amazona.
Zainteresowanie tematem zaczyna wiązać się z gratyfikacjami. Na przykładzie branży Automotive widać, że inicjatywy te mogą dostać dofinansowanie – konkretniej Catena-X uzyskała 140 milionów euro.
Ostatnim argumentem są liczby programu: 115 podmiotów zrzeszonych, 15 specyficznych aplikacji wykorzystania tego systemu, 12 branży.
Dostęp do danych dla firm uczestniczących w inicjatywie znacząco wzrośnie. Do wspomnianych wcześniej 540 terabajtów własnych danych wystarczy dodać informacje udostępniane przez poddostawców oraz inne organizacje z sektora. Jeśli przyjmiemy, że firmy podzielą się choćby 10% swoich zasobów, oznacza to dodatkowe 54 terabajty rocznie na jeden podmiot. A jeśli przestrzeń danych obejmie choć 10 uczestników, to całkowita skala danych praktycznie się podwoi.
Tak duży przyrost oznacza konieczność ich efektywnego przetwarzania i analizy. Wraz z rozwojem inicjatywy można więc spodziewać się rosnącej roli usług związanych z budową przestrzeni danych, integracją danych z wielu systemów, ich obróbką, analizą, a z czasem również administracją danymi wymaganymi np. do cyfrowych paszportów produktów. To z kolei przełoży się na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów w tych obszarach.
W obliczu takiej skali zasobów naturalnym kierunkiem wydaje się także wykorzystanie agentów AI działających on‑premise, którzy pomogą w szybkim i intuicyjnym przeszukiwaniu danych oraz automatyzacji analiz.

Wnioski
Manufacturing‑X można postrzegać jako kolejny etap rozwoju po koncepcji Przemysłu 4.0. Jego głównym celem jest zwiększenie efektywności kosztowej przedsiębiorstw poprzez wykorzystanie wymiany danych gromadzonych przez firmy funkcjonujące na podobnym poziomie – na przykład w ramach tego samego klastra lub branży. Dla wielu organizacji stanowi to szansę na wyprzedzenie konkurencji oraz wzmocnienie swojej pozycji na rynku.
Rozwiązania oparte na Manufacturing‑X generują także rosnący popyt na specjalistów i usługi związane z infrastrukturą danych, integracją systemów, bezpieczeństwem informacji oraz zarządzaniem danymi. Jednocześnie w Unii Europejskiej obserwujemy coraz silniejsze dążenie do regulacyjnego wspierania lub wręcz wymuszania stosowania takich rozwiązań.
Z perspektywy ryzyka biznesowego Manufacturing‑X może okazać się niezbędnym kierunkiem, zwłaszcza jeśli Stany Zjednoczone zaczęłyby upolityczniać usługi chmurowe – na przykład na wzór ograniczeń nakładanych na system SWIFT – albo decydowały się wprowadzić dodatkowe podatki od korzystania z tych usług, mając świadomość dominującej pozycji amerykańskich firm technologicznych. Równolegle sama UE dąży do większej niezależności od technologii z Doliny Krzemowej, a docelowo do tworzenia własnych substytutów.
Wszystko to sprawia, że warto uważnie śledzić rozwój ekosystemu Manufacturing‑X, nawet jeśli na dziś funkcjonuje głównie jako proof of concept w sektorze automotive w postaci inicjatywy Catena‑X.
Literatura
- Hannover Messe 2024: How industrial manufacturers bring OT and IT together with Edge and Cloud
- Manufacturing-X – Initiative to digitalize supply chains in the industry
- BMWE – Manufacturing-X funding program. Available online, Accessed on 2025-Jun-06 21:41
- Manufacturing-X
Zostaw komentarz