Z życia (Tech) HR / Z pamiętnika (tech) Rekrutera

Do’s and dont’s na rozmowie rekrutacyjnej…

Grudzień 4, 2015 0
Podziel się:

Założę się, że każdy, kto szykował się kiedykolwiek do rozmowy rekrutacyjnej przeczytał chociaż jeden podobny instruktaż. Ja również. I ponieważ w każdym z nich znalazłam coś, z czym się nie zgadzałam, postanowiłam stworzyć swoją propozycję, trochę przekorną, trochę przerysowaną, ale jednak taką, do której jestem przekonana – zachęcam do polemiki, podważania i odwracania kota ogonem;)

Zdradzę Wam więc kilka nieoczywistych prawd, które być może są sprzeczne z powszechnie obowiązującym przekonaniem, ale głęboko w nie wierzę i popieram to doświadczeniami z co najmniej kilku lat spotkań z osobami na przeróżne stanowiska:

  • To, czy zażyczysz sobie coś do picia, nie ma żadnego znaczenia.

Rady w stylu: „jeśli o nic nie poprosisz, znaczy, że nie jesteś odważny” lub „jeśli poprosisz o zbyt wiele, wydasz się zarozumiały” wciąż można znaleźć w aktualnych poradnikach, chociaż dawno przestały mieć znaczenie, jeśli kiedykolwiek je miały.

Jeśli chce Ci się pić lub wiesz, że gdy dużo mówisz, zasycha Ci w gardle, poproś o wodę. Jeśli masz ochotę na kawę, herbatę, nie krępuj się. A jeśli nie masz na nic ochoty, grzecznie odmów. Proste, prawda? Nie ma co dorabiać do tego filozofii 🙂

  • Bycie zarozumiałym to nie to samo, co bycie pewnym siebie.

Na każdym kroku każą nam dzisiaj wierzyć w siebie, znać swoja wartość, umiejętnie się sprzedawać. I super, ale pamiętaj, żeby nie przesadzić – czym innym jest zaprezentowanie swoich mocnych stron i wiara we własne kompetencje, a czym innym traktowanie rozmówcy z góry, przechwalanie się i postawa „ja i tak jestem najlepszy”. Czujecie to?

  • To nieprawda, że im więcej powiesz, tym lepiej.

Czasami, żeby „sprzedać się” jak najlepiej, mamy tendencję do opowiadania tak bardzo naokoło, żeby tylko powiedzieć wszystko to, co przyjdzie nam dobrego na nasz temat. Uwierzcie mi, nic bardziej mylnego! Jeśli rekruter zadaje pytanie, oczekuje konkretnej odpowiedzi. Dochodzenie do niej okrężną drogą w celu pokazania wszystkich swoich atutów jest frustrujące, a co więcej, ryzykowne dla kandydata, bo w pewnym momencie swoich wywodów zapomina, czego dotyczyło pytanie i brnie… brnie…

  • Bardzo ważna jest forma i szczerość.

Czy powinieneś ubrać garnitur? To zależy od charakteru stanowiska, na które aplikujesz. Jeśli ma to być Twój strój na co dzień, lepiej go załóż. Jeśli uważasz, że powinieneś go założyć, ale z jakichś względów nie możesz – po prostu to powiedz, otwarcie.

Czy możesz w trakcie odbierać telefon? Kultura wskazuje, żeby tego nie robić więc beztroskie odbieranie i pisanie smsów odpada, ale jeśli musisz, bo wiesz, że żona może w każdej chwili może zacząć rodzić albo serwer, którym się opiekujesz może paść, przeproś, wyjaśnij i odbierz. Widzisz różnicę?

  • Nawet jeśli pracujesz u konkurencji, nie oczerniaj swojego pracodawcy.

To nieprawda, że jeśli powiesz nam, jaki to Twój szef jest podły i niedobry, a firma najgorsza, będziemy skakać z radości, bo konkurencja ma się źle. Takie wylewanie żali nie świadczy dobrze o lojalności.

  • Nie dostosowuj swoich oczekiwań i preferencji do stanowiska.

Mów otwarcie o tym, jakie są Twoje oczekiwania i motywacje. Udawanie, że to jest to, co jest Twoim największym marzeniem tylko po to, żeby zostać przyjętym, nie przyniesie wiele dobrego – jeśli nas przekonasz i Cię zatrudnimy, a to jednak nie było to, stracisz motywację dosyć szybko, a my potencjalnie dobrego pracownika. Ponadto, być może, nawet jeśli aplikujesz na jedno stanowisko, ale w trakcie rozmowy okaże się, że interesowałoby Cię co innego – my to „co innego” też będziemy mieli w ofercie!

  • Na pytania nie musisz odpowiadać od razu.

Daj sobie chwilę na zastanowienie, na przemyślenie pytania. Nie strzelaj od razu jak z karabinu, szczególnie jeśli nie masz gotowej i przemyślanej odpowiedzi, tylko musisz się chwilę zastanowić. Tego od Ciebie oczekujemy, nie obawiaj się ciszy, to bardziej nasz problem 😉

To tak naprawdę tylko kilka porad – dla niektórych banalne, dla innych odkrywcze – ale wyszła z tego szczęśliwa siódemka i tak niech może na razie zostanie.

Powodzenia!

Oceń ten post
Tagi: ,
Joanna Kucharska
Autor: Joanna Kucharska
Od dziecka zafascynowana ludźmi, od 9 lat światem IT, w którym szerzy idee współpracy i dba o Sii Spirit. Po doświadczeniach ze swojej pracy w obszarze HR i Komunikacji i wspólnej realizacji wdrożeń aplikacji wewnętrznych w Sii wierzy w udane "związki" różnorodnych umysłów i poglądów;) Spotkała na rozmowach tysiące kandydatów, rozwiązywała mniejsze i większe konflikty, popełniła mnóstwo błędów zarządczych i refleksjami z tych doświadczeń chętnie się z Wami będzie dzielić!

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Zostaw komentarz