Agile

Przyszłość pracy zespołowej według ekspertów Centrum Kompetencyjnego Agile & Atlassian Sii Polska

Lipiec 9, 2021 0
Podziel się:

Efektywna praca zespołowa to fundament sukcesu firm i organizacji, nie tylko tych działających w oparciu o metodyki agile. W czasach coraz popularniejszej pracy zdalnej i rosnącej globalizacji rozproszone zespoły bardziej niż kiedykolwiek potrzebują narzędzi wspierających efektywną współpracę i dzielenie się wiedzą. Wśród wiodących na tym rynku rozwiązań od lat znajdują się m.in. Jira, Trello czy Confluence dostarczane przez firmę Atlassian. „Zwinne” narzędzia i metody pracy zyskały na popularności szczególnie w dobie pandemii, która skutecznie przyspieszyła wiele obserwowanych już od dawna kierunków i trendów takich jak migracja do chmury, bezpieczeństwo informacji, zagadnienia związane z ekologią czy świadomość wpływu technologii na społeczeństwa. Jaka czeka nas przyszłość i czy zespoły przetrwają „związki na odległość”? O podzielenie się spostrzeżeniami na temat specyfiki dzisiejszej pracy zespołowej, a także prognozami, które podpowiada im doświadczenie, zapytaliśmy ekspertów z Centrum Kompetencyjnego Agile & Atlassian w Sii Polska, Platynowego Partnera rozwiązań firmy Atlassian, którzy na co dzień wspierają klientów w optymalizacji pracy organizacji poprzez zwinną transformację.

„Smak i zapach informacji”

Urszula Kosicka, Agile Coach w Sii Polska
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości coraz szerszy zakres ludzkich kompetencji zastępować będzie sztuczna inteligencja. Jednak moim zdaniem potrzeba pozyskiwania i wymiany informacji pomiędzy ludźmi nie ulegnie zmianie, a główną rolę nadal będzie w niej odgrywać nasz genialny ludzki umysł i nasze zmysły.

Każdy z nas ma swój indywidualny wzorzec myślenia i przetwarzania informacji. Zgodnie z obecną wiedzą, w zależności od dominacji jednego z kanałów percepcyjnych, wyróżnia się trzy dominujące wzorce myślenia, uczenia się i komunikowania: ok. 29% populacji to „wzrokowcy”, 34% to „słuchowcy”, a pozostałe 37% to kinestetycy, odbierający świat poprzez ruch, smak i węch. W dzisiejszym świecie pracy zdalnej nasuwa się pytanie: czy ostrość pracy któregoś z ludzkich zmysłów zaangażowanych w przetwarzanie informacji zacznie się zacierać? Prawdopodobnie nadal operować będziemy wszystkimi kanałami, jednak na prowadzenie zdecydowanie wysuwa się obecnie słuch oraz wzrok. Już teraz firmy technologiczne prześcigają się w pomysłach i wypuszczają na rynek wszelkiego rodzaju narzędzia do pracy zespołowej odwołujących się do tych zmysłów. Jednak co z pozostałymi kanałami percepcji? Czy powstaną również narzędzia, które będą odwoływać się do zmysłów powonienia lub smaku?

Ilość i szybkość pojawiania się nowych informacji będzie wymagać doskonalenia ludzkiej polisensoryczności. Tylko w ten sposób nasz mózg będzie w stanie skutecznie i trwale przyswajać nową wiedzę. Ten kierunek rozwoju ludzkiego umysłu z pewnością przełoży się również na nowe modele pracy zespołowej i będzie stanowić podłoże do innowacji na rynku narzędzi do zdalnej kolaboracji.

„Ekspert musi umieć się dogadać”

Mateusz Szymula, Scrum Master w Sii Polska
Czasy indywidualistów wbrew pozorom mają się ciągle całkiem dobrze, ale nie da się nie zauważyć, że coraz bardziej pożądane są umiejętności pracy zespołowej, również w świecie IT. Mówiąc wprost, można być świetnym, może nawet najlepszym ekspertem w swej dziedzinie, ale by zajść naprawdę wysoko, niezbędne jest odpowiednie wykształcenie umiejętności interpersonalnych. Nie chodzi tu koniecznie o bycie liderem, ale po prostu o umiejętność kooperacji i zdolność “dogadywania się”, adaptacji oraz budowania relacji, nie rezygnując przy tym z indywidualnej niezależności i asertywności.

Słyszy się często, że maszyny i sztuczna inteligencja powoli zastępują ludzi w pracy i owszem, ten trend będzie postępował. Raport Światowego Forum Ekonomicznego sprzed kilku lat wieścił likwidację 75 milionów miejsc pracy na rzecz automatyzacji do 2022 roku. Równolegle ta pustka będzie najpewniej zapełniała się innymi, nowymi zawodami. Można założyć, że sztucznej inteligencji łatwiej wejść w buty indywidualnych zadań niż tych społecznych, złożonych w skali mikro i makro procesów.

Wielkie odkrycia nauki, Nagrody Nobla, nowe technologie – pomimo zaangażowania indywidualnych jednostek i liderów, są nader wszystko owocem pracy zespołowej. Ale czy zespołowość zawsze będzie nie do przecenienia? Zaryzykuję twierdzenie, że tak.

„Zarządzanie human2human”

Ewelina Wińska, Enterprise Agile Coach w Sii Polska
Spośród wszystkich trwałych zmian, jakie pandemia koronawirusa przyniesie światu, nowy sposób pracy będzie prawdopodobnie miał największy wpływ na nasze życie. Okazuje się, że chociaż wielu osobom brakuje współpracy, która może mieć miejsce w biurze, podoba nam się również wolność, jaką oferuje praca zdalna. Dlatego praca hybrydowa stanie się normą: zarówno pracodawcy, jak i pracownicy oczekują połączenia pracy w domu i w biurze, co potwierdzają badania Gartnera, a także feedback naszych klientów. Ta nowa tendencja prowadzi też do zmiany podejścia do pracy z ludźmi, ich motywowania, delegowania i rozliczania zadań. Podejście do zarządzania zmierza w kierunku human2human. Jako managerowie powinniśmy skupić się na efektywnej komunikacji w zespołach prowadzącej do większej transparentności, empatii i wypracowywaniu “new ways of working”, które pomogą usprawnić nam procesy w nowej wirtualnej rzeczywistości. Jeśli szybko powrócimy do podejścia sprzed ery Covid, możemy równie szybko tych pracowników stracić.
Dlatego w centrum kompetencyjnym Agile & Atlassian skupiamy się na doradzaniu naszym klientom, w jaki sposób mogą wykorzystać technologię i dostosować swoje procesy, aby pobudzać innowacje oraz nowe pokłady produktywności.

„Nie każda grupa to zespół”

Marek Konderski, Scrum Master w Sii Polska
Olbrzymią zaletą pracy zespołowej jest fakt, że to, co potrafi zrobić zespół, jest większe niż suma tego, co potrafią jego członkowie. I paradoksalnie, nawet grupy, które nie są zespołami, bo ich członkowie mają inne, niezwiązane ze sobą cele, korzystają z pracy zespołowej. Chociażby w sytuacji, gdy możemy o coś zapytać osobę siedzącą przy sąsiednim biurku czy po prostu czerpać przyjemność z mocno niedocenianych moim zdaniem przed pandemią interakcji z innymi.

Jednak nie każda grupa tworzy zespół. Przy odpowiednich warunkach może się jednak nim stać. W czasach pracy zdalnej jest to trudniejsze niż gdy spotykamy się na co dzień w biurze. Wyzwaniem okazuje się sprawna organizacja komunikacji i wymiany informacji, ale też zadbanie o relacje interpersonalne w gronie, które nie ma możliwości bezpośredniego kontaktu.

W związku z tym, coraz większą rolę w organizacjach odgrywać będą ci, którzy m.in. potrafią wdrożyć nowoprzyjętych pracowników do zgranego zespołu. Nie jest to bowiem proces samoistny. Być może nie ma jeszcze nazwy dla tej roli, a może robią to właśnie scrum masterzy, coachowie, czy odpowiednio przygotowani liderzy lub HR specjaliści. Kto to będzie dokładnie – tego jeszcze nie wiadomo, ale właśnie na naszych oczach na rynku pojawia się całkiem nowa nisza i miejsce na nowy zawód.

„Wielkie osiągnięcia już nie w pojedynkę”

Rafał Chomik, Młodszy Administrator Systemów w Sii Polska
Kiedyś wielkie odkrycia przypisywano jednostkom. Dzisiaj większość nowych wynalazków czy odkryć określanych jest jako wyniki współpracy krajów, przedsiębiorstw, korporacji czy po prostu zespołów.

Żyjemy w coraz szybciej rozwijającym się świecie, a mnogość otaczających nas informacji oraz niuansów technologicznych zmusza nas do łączenia sił, jeśli chcemy sprawnie osiągnąć jakiś cel.

Rzeczy, które kiedyś nasi przodkowie uważali za niemożliwe do realizacji marzenia, dzisiaj dzięki pracy zespołowej stają się rzeczywistością. Pierwszy w historii lot samolotem skonstruowanym dzięki współpracy dwóch braci z Ohio w USA, lądowanie na księżycu możliwe tylko i wyłącznie dzięki wspólnym działaniom wielu naukowców z całego świata działających wspólnie pod szyldem NASA, czy pierwszy w historii obraz czarnej dziury uzyskany w ramach międzynarodowego projektu „Teleskop Horyzontu Zdarzeń”.

Takich przykładów można by było wymienić o wiele więcej i moim zdaniem wydarzenia te pokazują nam, że bez względu na nasze upodobania, jesteśmy niejako zmuszeni do pracy zespołowej, jeśli chcemy przetrwać w otaczającym nas świecie.

„Liczy się to „coś” co nas łączy”

Joanna Bajda, Administrator Systemów w Sii Polska
Wiesz, że już czas na powrót do pracy w biurze, kiedy widzisz zmieszany wzrok kuriera, któremu otworzyłeś drzwi tylko w koszuli i bieliźnie, a tusz do rzęs nieużywany od miesięcy wysechł na kamień. Ale czy na pewno? Niektórym praca w domu może po prostu odpowiadać. Nie musi to być podyktowane cechami charakteru czy osobowości tychże osób, ale sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. To przywilej móc pracować, uczyć się, nawiązywać kontakty zawodowe i prywatne w zaciszu własnych domów.

Jaka zatem czeka przyszłość współczesne zespoły? Moim zdaniem świetlana! Niezależnie od tego, czy wirtualnymi pozostaną, czy wrócą do tradycyjnej formy. Branża IT od lat pracuje częściowo zdalnie, w zespołach rozsianych po całym świecie. Kontakt bezpośredni, choć istotny, nie jest najważniejszym czynnikiem łączącym ludzi. Liczy się to „coś”, wspólny język, poczucie humoru, sympatia, podobne zainteresowania, wzajemny szacunek i szczerość. Do tego właściwy lider, który wrzuci zadania na kanbana; kolega, który podzieli się wiedzą, albo przywiezie zakupy, jeśli trafisz na kwarantannę. Trudna sytuacja w jakiej się znaleźliśmy weryfikuje, czy jesteśmy zespołem, czy jedynie współpracownikami.

„Różnorodność – to działa!”

Tomasz Michalski, Kierownik Projektów w Sii Polska
2+2=5. Któżby się z tym nie zgodził w czasach, gdy słowo „team” jest odmieniane we wszystkich przypadkach, w kontekście konkretnych i mierzalnych korzyści, jakie niesie ze sobą praca zespołowa, korzyści będących „premią” za świadomy i wspólny wysiłek grupy osób, versus suma wyników tych samych osób, gdyby pracowały indywidualnie. Praca zespołowa po prostu działa. Wszystko wskazuje na to, że korzyści z niej płynące będą sukcesywnie wzrastać, choćby na skutek coraz lepszego rozpoznania wspierających ją mechanizmów, a także coraz lepszych narzędzi wspierających pracę zespołową.

Zamiast jednak bronić tej tezy (czy w ogóle znajdą się jeszcze jej adwersarze?), chciałbym się pochylić nad jednym z istotnych w mojej ocenie czynników sukcesów tego zjawiska: różnorodności zespołu.

Jakiś czas temu dane mi było odbywać studia podyplomowe, w ramach których przyjętą praktyką jest praca nad tzw. case’ami biznesowymi, która odbywa się właśnie w ramach kilkuosobowych zespołów (6-7 osób). Przez cały okres studiów struktura poszczególnych zespołów była co do zasady niezmienna, co implikowało konieczność optymalnego skompletowania składu poszczególnych zespołów, tak aby mogły one wypracowywać najlepsze rozwiązania dla postawionych problemów oraz… zapewnić dobrą atmosferę pracy w zespole.

Przy podziale na zespoły główną przesłanką było osiągnięcie różnorodności, poczynając od płci, wieku, doświadczenia zawodowego, branży, poziomu hierarchii, charakteru pracy, aż po profil osobowościowy. W efekcie, zespoły stanowiły mieszankę bardzo różnych typów osobowości i doświadczenia. Po przejściu wstępnego okresu tarć i wypracowywania modus operandi, nawet sceptycy przyznawali, że jakość i efekty współpracy tak uformowanych zespołów przeszły najśmielsze oczekiwania: zespoły sprawnie mierzyły się ze złożonymi zagadnieniami, bardzo często w kreatywny sposób, często wzbogacając proces o pierwiastek dobrej zabawy.

To i inne doświadczenia utwierdzają mnie w przekonaniu, że owa różnorodność zespołu (przy zachowaniu pewnych warunków brzegowych i po spełnieniu takich warunków jak wspólne cele, uzgodnione zasady współpracy, otwarta komunikacja etc.) przekłada się pozytywnie na skuteczność jego pracy. Przypuszczam, że mechanizm ten pozostanie funkcjonalny również w przyszłości, pozwalając wydobyć z zespołu jego pełen potencjał, co w przypadku zespołów mocno homogenicznych jest mniej prawdopodobne.

„Odpowiedzialność za wspólny cel”

Maciej Szostek, Competency Center Manager w Sii Polska
„Płacę, to wymagam” – kto nigdy nie pomyślał w ten sposób? No właśnie… To dość powszechne podejście nie tylko na rynku usług B2C, ale również B2B. Czy to działa? Coraz rzadziej. Działa wówczas gdy obie strony, przede wszystkim dostawca, świadomie wchodzi w taki układ i potrafi się w takiej zależnej roli odnaleźć.

A czy można inaczej, lepiej, bez stawiania się w pozycji roszczeniowej? Z mojego doświadczenia wynika, że tak.

Nie od dziś identyfikujemy strumienie wartości, które pozwalają nam organizować pracę w najbardziej efektywny sposób, choć zazwyczaj są to między działowe jednostki tymczasowe mające na celu dostarczenie konkretnej wartości w danej firmie. Coraz częściej jednak obserwuję, że współpraca wszystkich interesariuszy, bez względu na przynależność organizacyjną, jest kluczem do sukcesu. Zespół to niekoniecznie ludzie z jednej organizacji. Bardzo pozytywnie odbieram klientów, którzy porzucili mentalność pana i wasala w imię partnerskiej współpracy i tworzenia właśnie multidyscyplinarnych zespołów dostarczających wartość dodaną. Zamawiający, dostawca, partner technologiczny dostawcy, a nawet różni dostawcy pracują zespołowo, by osiągnąć założony cel.
Praca zespołowa to dla mnie przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za osiągnięcie owego wspólnego celu. Bez względu na wszechobecną globalizację, która przyspieszyła w dobie pandemii COVID-19, niezależnie od tego, czy pracujemy w jednym pokoju, posługując się ojczystym językiem, czy też obcym dla nas, łącząc się z różnych zakątków świata – realizując wspólny cel, mając odwagę popełniać błędy i przyznając prawo innych do tego, biorąc odpowiedzialność za to co robimy, jako zespół osiągniemy każdy cel.

“Sprawcza moc zaufania”

Karol Gailitis, Scrum Master w Sii Polska
Zastanawiamy się dzisiaj nad tym, jaka jest przyszłość pracy zespołowej. Ale czym jest zespół? Czym jest praca? Czym jest wszechświat i czy kiedykolwiek uda się pogodzić mechanikę kwantową z teorią względności? Czy zakończenie „Gry o Tron” naprawdę nie mogło być lepsze? Uff… Stop 🙂 Być może zagalopowałem się nieco w rozważaniach i znalezienie odpowiedzi na powyższe pytania wykracza poza zakres tego krótkiego akapitu, jednak są aspekty pracy zespołowej, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę.

Self-made man. To mit – nikt nie doszedł do wielkich rzeczy wyłącznie sam, co zdecydowanie podkreślił Arnold Schwarzenegger w trakcie jednego ze swoich świetnych przemówień. Kiedy przyjechał do USA tylko z torbą ubrań treningowych i 20 dolarowym banknotem, zaprzyjaźnieni kulturyści zaopatrzyli go w poduszki, talerze, sztućce, słowem wszystko, czego mu brakowało. Podwaliny pod nasze osiągnięcia pomagają nam położyć inni, „zespół” innych ludzi składający się z przyjaciół, rodziny oraz wszystkich życzliwych nam osób.

„Zespół to nie grupa ludzi, którzy razem pracują. Zespół to grupa ludzi, którzy sobie ufają” – cytując za Simonem Sinkiem. Zupełnie nieortodoksyjne spojrzenie na to, co to znaczy tworzyć zespół, być w zespole, działać w zespole. Simon Sinek w innych swoich pracach pokazuje również jak zbudować takie zaufanie, a jedną z metod jest dewiza Amerykańskiej Piechoty Morskiej „Ja pilnuję Twoich pleców żebyś Ty mógł pilnować pleców tego, który jest przed Tobą”.

Wydaje się, że część specjalistów od motywacji, budowania i zarządzania zespołem oraz w ogóle szeroko pojętej transformacji biznesowej i nie tylko, coraz bardziej wiąże przyszłość pracy zespołowej z zagadnieniami takimi jak: zaufanie w zespole oraz w ogóle w biznesie, budowanie poczucia wspólnoty, uczciwość czy wręcz prawość, szacunek czy też poczucie głębszego sensu w tym, co robimy razem na co dzień.

Centrum Kompetencyjne Agile & Atlassian działa w dwóch obszarach – szeroko pojętej zwinności oraz ekosystemu firmy Atlassian. Obecnie zespół ten liczy ponad 30 doświadczonych konsultantów i posiada w swoim portfolio kilkadziesiąt zakończonych sukcesem zwinnych transformacji. Jako Atlassian Platinum Solution Partner Sii Polska kompleksowo wspiera klientów w pełnym wykorzystaniu potencjału rozwiązań dostępnych w ramach ekosystemu firmy Atlassian. Działania te obejmują wdrażanie, utrzymywanie oraz optymalizację narzędzi, a także szkolenia i dostarczanie licencji. Projekty dostarczane są zarówno w wersji on-premise, jak i coraz popularniejszej – chmurowej.

Dowiedz się więcej na temat usług Sii Polska, które pomogą Ci zoptymalizować pracę organizacji i narzędzi Atlassian.


Ten artykuł został przygotowany przez ekspertów z Centrum Kompetencyjnego Agile & Atlassian w Sii.

 

Oceń ten post
Kategorie: Agile

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Zostaw komentarz