Wyślij zapytanie Dołącz do Sii

Czy pamiętasz reklamy telezakupów Mango? Wszystkie miały ten sam scenariusz: wymęczona osoba, dla której używanie jakiegoś zwykłego narzędzia, typu odkurzacz lub mop, było równie skomplikowane i uciążliwe, co wejście na K2 zimą. Z pomocą, niczym rycerz na białym koniu, przybywał telemarketer z Mango, który oferował zwykły mop czy zwykły odkurzacz jako remedium na wszystkie troski tejże umęczonej osoby. Odkurzacz nie tylko odkurzy dywan, ale sprawi, że poczujesz się 10 lat młodziej i w końcu wyprawisz w domu wielki bal, którego nie powstydziłby się nawet Jay Gatsby.

Ktoś może zapytać, po co wywołałam te 3 sekundy nostalgii. Ponieważ metoda smart notes to zupełnie coś innego niż czarodziejski mop. Robienie notatek tym sposobem prawdopodobnie nie odmłodzi Cię o kilka lat, ale może zredukować poziom kortyzolu, jeśli dotychczasowy system zapisywania, zapamiętywania, przechowywania, przetwarzania i wykorzystywania zdobytych informacji nie daje oczekiwanych rezultatów. Brzmi zachęcająco? Jeśli tak, zapraszam do zapoznania się z tematem.

Idea i nazewnictwo

Na początek poznajmy pewnego pana. Nazywał się Niklas Luhmann i był niemieckim socjologiem
i teoretykiem społecznym. Świat socjologii uważa go za jednego ze swoich najwybitniejszych przedstawicieli, głównie z powodu opracowania teorii społeczeństwa (teoria systemów autopojetycznych). Jednak sława Niklasa Luhmanna wyszła także poza krąg socjologów. Stało się to za sprawą pewnego systemu, który pozwolił Luhmannowi stać się autorem kilkudziesięciu książek i setek artykułów naukowych.

Ten system to Zettelkasten,zwany także Smart Notes. Nazwa Zettelkasten bardzo dobrze opisuje zestaw narzędzi używanych w tej metodzie, bowiem Zettel to z języka niemieckiego kawałek papieru, a kasten to pudełko. Kawałkiem papieru jest tu zwykła kartka rozmiaru pocztówki, a pudełko – no cóż, to zwykłe pudełko, którego rozmiar pozwala na przechowywanie tych karteczek. Po co te karteczki i pudełka? O tym opowiem za chwilę.

Odniosę się jeszcze do drugiej nazwy, czyli Smart Notes. Ta nazwa z kolei bardziej określa ideę stojącą za tą metodą. O ile same notatki, póki co, nie mają swojej inteligencji, to już cały system pozwala na inteligentne przetwarzanie informacji, które do Ciebie docierają. Oczywiście najlepszy nawet system nie włoży Ci wiedzy do głowy (póki co), ale jeśli można gromadzić dane w sposób, który znacznie uprasza ich późniejsze przetwarzanie i wykorzystywanie, to czemu nie?

Czym jest metoda Zettelkasten?

Notatki Luhmanna
Ryc. 1 Notatki Luhmanna

Porozmawialiśmy trochę o nazwach tej tajemniczej metody robienia notatek. Ale nazwa to nie wszystko. Czym więc jest ten Zettelkasten, po co te pocztówki i pudełka i czy w dzisiejszych czasach ktoś w ogóle korzysta z fizycznych karteczek?

Początkowo kariera zawodowa Niklasa Luhmanna była związana z prawem. Po studiach prawniczych pracował jako urzędnik administracyjny w Lüneburgu. Jednak to nie ta dziedzina go fascynowała. Po pracy oddawał się czytaniu publikacji związanych z socjologią. Wszystko, co czytał, skłaniało go do różnych przemyśleń, rodziły mu się w głowie nowe idee. Żeby zbierać te wszystkie wnioski i inspiracje postanowił notować.

Początkowo robił to w „klasyczny” sposób, zakreślając cytaty w książkach, czy streszczając jakieś zagadnienia na kartce. Zauważył jednak, że takie robienie notatek jest nieefektywne i do niczego nie prowadzi. Nawet, jeśli by ułożyć notatki kategoriami czy tematami, czegoś brakowało. Czego? Połączeń między rozsianymi po różnych miejscach zapiskami. Luhmann uważał, że pojedyncza notatka na nic się zda, dopóki nie stanie się częścią większej układanki.

Wiedząc, jakie ma potrzeby i co chce osiągnąć za pomocą procesu uczenia się, Luhmann znalazł inny system notowania (nie wymyślił metody Zettelkasten – po raz pierwszy została ona opracowana w XVI wieku i modyfikowana przez kolejnych jej użytkowników i propagatorów). Potrzebował go do szybszego i bardziej efektywnego zgłębiania zagadnień z interesujących go dziedzin nauki.

Postanowił spisywać swoje myśli i spostrzeżenia na karteczkach – każda myśl to oddzielna kartka. Notatki były zwięzłe, klarowne i pisane pełnymi zdaniami. Zupełnie tak, jakby chciał przekazać jakąś myśl innej osobie, ale bez tzw. „owijania w bawełnę”. Każda notatka miała swoje ID, za pomocą którego można było łatwo ją odnaleźć i powiązać z innymi notatkami. Właśnie to powiązanie jest kluczowe, dlatego oprócz ID danej notatki, Luhmann dodawał także odnośniki do innych powiązanych notatek.

System powiązań

Jeśli nowa notatka była bezpośrednio związana z już istniejącą (np. był to komentarz do istniejącego zapisku), dostawała ona kolejny numer, aby związane ze sobą notatki były jak najbliżej. Czyli przykładowo: pierwsza notatka miała ID = 1, więc komentarz do niej powinien mieć ID = 2. Jeśli numer 2 jest już zajęty, to należy użyć np. ID = 1a. Dzięki temu tworzyły się sieci zależności pomiędzy pojedynczymi pomysłami, porządkując i scalając wiedzę zdobywaną w danym obszarze.

Wszystkie zapisane i opatrzone identyfikatorami karty trafiały do pudełka. Wszystkie po kolei. W tej metodzie nie trzeba tworzyć żadnej struktury, wymyślać kategorii, układać notatek tematycznie. Wg Luhmanna istotne jest to, w jakim kontekście chcesz odnaleźć daną notatkę, a nie do jakiej kategorii będzie przypisana. Dlatego właśnie wystarczy sensowna numeracja notatek umożliwiająca ich późniejsze połączenia.

Swoimi słowami

Oprócz połączeń, jest jeszcze jedna istotna rzecz: pisanie notatek swoimi słowami. Unikanie kopiowania czy przepisywania całych fragmentów innych publikacji (chyba, że świadomie decydujesz się na użycie cytatu) jest bardzo ważne, ponieważ aby napisać coś swoimi słowami, musisz się chwilę nad tym zagadnieniem zastanowić, więc do głowy przychodzą Ci dodatkowe przemyślenia w temacie.

To także dowód na zrozumienie danego problemu – jeśli potrafisz coś w prosty sposób wytłumaczyć, to znaczy, że materiał został opanowany. Takiego podejścia można użyć podczas czytania książek. Czytanie ze zrozumieniem wbrew pozorom nie jest łatwe, a zapamiętanie na dłużej tego, co się przeczytało – jeszcze trudniejsze. Zapewne dobrze opowiedziana historia z książki beletrystycznej zostanie w głowie przez długi okres czasu, ale jeśli chodzi o książki rozwojowe czy naukowe, to tutaj jest już trudniej. Tego typu książki są zazwyczaj napakowane wiedzą, a jeśli nie ma się nadzwyczaj dobrej pamięci, spośród tych wszystkich informacji zapamięta się jedynie garstkę.

Tu właśnie z pomocą przychodzi Zettelkasten. Robiąc notatki podczas czytania (podkreślam słowo podczas), można nauczyć się i zapamiętać o wiele więcej, niż np. zakreślając całe fragmenty, do których zazwyczaj się nie wraca.

Jest jeszcze jedna korzyść. Może nie każdemu się ona przyda, bo nie każdy zajmuje się pisaniem artykułów czy książek, ale jest całkiem przyjemnym efektem ubocznym. Pisząc daną notatkę pełnymi zdaniami i swoimi słowami, masz gotowy fragment, który możesz wykorzystać tworząc późniejszą publikację. Dzięki takiemu prowadzeniu notatek problem „pustej kartki” Cię nie dotyczy. Nawet, gdy siadasz do pisania nowego tekstu, dużą część pracy masz wykonaną – wystarczy zebrać notatki
z danego kontekstu i z nich skorzystać.

Właśnie coś takiego ze swoimi notatkami zrobił Niklas Luhmann. Zebrał je i napisał pracę, którą zaniósł pewnemu profesorowi socjologii. Rzeczony profesor był tak zachwycony, że aż zasugerował Luhmannowi profesurę (za moich czasów, na studiach można było co najwyżej plusik dostać za ładne prowadzenie notatek…). Wtedy jeszcze Luhmann nie miał żadnych kwalifikacji na to stanowisko, nawet nie studiował socjologii, ale to nie stanowiło dla niego przeszkody.

Dzięki swojemu Zettelkasten był w stanie spełnić wszystkie formalne wymagania w mniej niż rok i zacząć wykonywać zawód, jaki najbardziej mu odpowiadał. Ten przykład pokazuje, jaki efekt można osiągnąć dzięki małym, ale systematycznym krokom. Pierwsze kroki będą najtrudniejsze, ponieważ tworzenie notatek w tym systemie wymaga wyrobienia sobie pewnego nawyku, ale z każdą kolejną napisaną notatką będzie coraz łatwiej. Ani się obejrzysz, a Twoje pudełko wypełni się po brzegi pomysłami i spostrzeżeniami, które połączone ze sobą na różne sposoby będą pokazywały znane zagadnienia w zupełnie nowym świetle.

Jak zacząć?

Zettelkasten Luhmanna
Ryc. 2 Zettelkasten Luhmanna

Sporo już wiesz o samej metodzie i jej zaletach. Opisałam ogólny mechanizm działania, ale jak go wykorzystać w praktyce? Czy trzeba szukać pudełka po butach i kupić plik karteczek, na których będziesz zapisywać wszystko, co tylko się da?

Można, ale nie trzeba. Jeśli perspektywa wyprawy do sklepu papierniczego powoduje uśmiech na twarzy i nagły przypływ szczęścia, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wypróbować Zettelkasten w formie jak najbardziej zbliżonej do pierwotnej. Jeśli natomiast wolisz notować cyfrowo lub po prostu nie chcesz otaczać się pudełkami pełnymi karteczek, masz do dyspozycji kilka aplikacji, które zostały stworzone do Smart Notes. Można też stosować system mieszany – metoda jest tak uniwersalna, że da się ją dostosować do swoich potrzeb.

Należy jedynie pamiętać, by po prostu tworzyć notatki przy każdej możliwej okazji, pisać je swoimi słowami i łączyć ze sobą. To są podstawowe zasady, bez których metoda nie ma sensu.

Struktura notatek

A jak wygląda struktura notatek tworzonych tą metodą? Sonke Ahrens, autor książki „How to take smart notes” (która jest kompendium wiedzy o metodzie Zettelkasten), proponuje podział notatek na 4 typy.

Notatki przelotne (ang. fleeting notes)

Zalicza się do nich wszelkie „przypominajki”, szybkie zapiski czy zalążki pomysłów – generalnie wszystkie informacje, które chcesz zachować, ale też nie masz w danym momencie czasu, aby zrobić z nich porządną notatkę. Należy je przechowywać w miejscu, które będzie Twoją skrzynką odbiorczą. Żeby nie robić bałaganu (zarówno w głowie jak i w domu), wszystkie notatki tego typu powinno się przeprocesować w ciągu kilku dni, a następnie wyrzucić. Nie warto zachowywać tych notatek na dłużej, ponieważ jeśli po 2 – 3 dniach nie przetworzysz zapisanej informacji, prawdopodobnie nie będziesz pamiętać, o co wtedy chodziło.

Notatki z literatury (ang. literature notes)

Do tej grupy trafiają notatki powstałe w procesie czytania. Powinny być zwięzłe i pisane swoimi słowami. Powinno się unikać cytatów (przepisywania fragmentów książki na kartkę lub po prostu zaznaczania ich bezpośrednio w książce) – chyba, że świadomie chce się go później użyć. Napisanie chociażby króciutkiej notatki, która parafrazuje słowa autora lepiej wpłynie na proces zapamiętywania niż spisywanie całych stron cytatów. Takie notatki najlepiej umieszczać w systemie do przechowywania źródeł razem ze szczegółami bibliograficznymi.

Notatki trwałe (ang. permament notes)

To wynik pracy włożonej w przetwarzanie zapisków zaliczanych do pierwszego i drugiego typu. Znajdują się tu notatki pisane w sposób zrozumiały, tak, aby nawet po kilku latach nie traciły swojej merytorycznej wartości. Tych notatek nie należy wyrzucać. Powinny być przechowywane w jednym miejscu i mieć jednolitą formę. Ważne, aby były pisane swoimi słowami i aby przedstawiały Twój tok rozumowania i były wynikiem Twoich przemyśleń.

Notatki związane z projektem (ang. project notes)

To taka mieszanka powyższych typów. Są to notatki tworzone w sposób właściwy dla notatek trwałych, ale po zakończeniu danego projektu mogą być wyrzucone lub zarchiwizowane. Powinny być przechowywane w oddzielnym folderze, poświęconym danemu projektowi.

Celowo piszę tu o typach notatek, a nie o kategoriach. Nie ma potrzeby, aby kategoryzować notatki. To dodatkowy wysiłek. Ponadto, tak jak wspomniałam wcześniej, lepiej łączyć ze sobą notatki niż je kategoryzować. Być może podział na kategorie wydaje się być lepszy pod względem organizacyjnym, jednak nie chodzi o stworzenie archiwum, do którego się zagląda raz na 5 lat. Chodzi o stworzenie sieci na wzór połączeń neuronowych, z których korzysta się na co dzień.

Tworzenie „sieci neuronowej” z notatek

Jakich narzędzi potrzebujesz, aby taką sieć stworzyć?

  1. Kartki i długopisu (lub jakiejkolwiek aplikacji do notatek na komputerze czy telefonie) – do zapisywania wszystkiego, co przyjdzie Ci do głowy i uważasz to za warte zapisania. A cóż takiego jest warte zapisania? Wszystko, co później będziesz przetwarzać i zachowywać na stałe.
  2. Systemu przechowującego wszystkie źródła (np. Zotero) – do przechowywania notatek powstających np. podczas czytania oraz odniesień do publikacji, fragmentów książek czy artykułów, na podstawie których zapisano daną notatkę.
  3. Pudełka (ang. slip-box) – może być zwykły karton, jeśli piszesz notatki odręcznie lub aplikacja (Obsidian czy Roam Research) na komputerze lub telefonie dla notatek cyfrowych. Tutaj będą przechowywane wszystkie notatki trwałe. I jeśli wybierzesz wersję cyfrową, będzie łatwiej łączyć związane ze sobą notatki.
  4. Edytor tekstu – najlepiej, żeby był kompatybilny z aplikacją do przechowywania referencji, aby wszystko maksymalnie ułatwić.

Schemat tworzenia notatek jest prosty, ale wymaga wyrobienia sobie nawyku. Przykładowo, jeśli czytasz książkę z nadzieją, że dużo się z niej nauczysz, weź do czytania kartkę i długopis. W trakcie czytania zapisuj najważniejsze rzeczy. Może czytając cudzą wypowiedź, przyjdzie Ci do głowy rozwiązanie jakiegoś własnego problemu lub będziesz w stanie odnieść słowa autora do jakieś sytuacji z Twojego życia.

Na tym etapie nie musisz przejmować się formą – po to właśnie są notatki przelotne. Ważne, aby zapisać myśl, zanim ucieknie i zaznaczyć, z jakiego źródła pochodzi zapisek. Oczywiście takie aktywne czytanie zajmie więcej czasu, ale podejrzewam, że przeczytanie dobrej książki bez zrozumienia czy zapamiętania zawartych w niej idei na dłużej to marnowanie cennych chwil.

W ostatecznym rozrachunku lepiej mieć na koncie jedną przeczytaną i zrozumianą książkę w danym temacie, z której zostanie Ci masa wartościowych notatek i połączeń z innymi tematami, niż kilka, po których zostaje tylko irytacja, że znów wszystko poszło na marne.

Kolejnym krokiem będzie zebranie bieżących zapisków i stworzenie na ich podstawie docelowych notatek. Teraz nadchodzi czas, aby rozwinąć zapisane zalążki pomysłów, porównać nowe informacje ze swoimi doświadczeniami, wyrazić własnymi słowami nowo zdobytą wiedzę i przelać to wszystko na papier (lub ekran) tworząc trwałą notatkę. Następnie taką notatkę wkłada się do pudełka (fizycznego bądź cyfrowego), opatrując ją odpowiednim numerem i/ lub dodając do niej połączenia do istniejących już notatek, z którymi jest związana (jeśli już takowe posiadasz).

Tym sposobem budujesz swoją skarbnicę wiedzy krok po kroku. Ważne, aby zachować regularność, na bieżąco opracowywać notatki przelotne i oczywiście aktywnie korzystać ze zbioru notatek trwałych.

Czego unikać?

Czego nie powinniśmy robić, jeśli zależy nam na tworzeniu wartościowych notatek?

Liniowe prowadzenie notatek

Wiele poradników mówi o prowadzeniu zeszytu, w którym na bieżąco zapisuje się ciekawe informacje, pomysły, jakie przychodzą do głowy czy podsumowanie, czego się nauczyło danego dnia. Sama idea prowadzenia takiego dziennika jest bardzo dobra i na pewno lepsza niż brak jakiegokolwiek notowania. Jednak niesie ze sobą pewne zagrożenie – pisanie dla samego pisania.

Prowadząc taki dziennik, zapełniasz go mnóstwem dobrych pomysłów, ale jeśli do nich nie wracasz, to cały wielki wysiłek idzie na marne. Najlepszy nawet system bez regularnego przeglądu staje się bezużyteczny. Samo wyszukiwanie informacji w takim dzienniku może być utrudnione, o ile nie masz spisu treści, indeksów odnośników itp. Jednak, jeśli ktoś bardzo lubi ten sposób notowania – można go potraktować jako notatki przelotne. Notować w zeszycie, co tylko przyjdzie na myśl i na bieżąco przekształcać zapiski w notatki trwałe.

Prowadzenie oddzielnych „pudełek” do każdego projektu

Wcześniej wspomniałam, że jednym z typów notatek w metodzie Zettelkasten są notatki właściwe dla danego projektu. Zatem dlaczego posiadanie wielu „Zettelkastenów” to zły pomysł? Chodzi głównie o trudność w zarządzaniu tym wszystkim i brak połączenia między poszczególnymi projektami.

Jeśli notatki tworzone z każdej przeczytanej książki będziesz traktować jako oddzielny projekt, rezygnujesz z podstawowej cechy tej metody – połączeń między informacjami. Jeśli każdy temat traktuje się oddzielnie lub kategoryzuje się całą pozyskiwaną wiedzę, nie jest się w stanie spojrzeć na wszystko całościowo, nie dostrzega się nieoczywistych na pierwszy rzut oka zależności, jakie można by było wychwycić, zbierając i przeglądając całą swoją wiedzę w jednym miejscu.

Ograniczania się tylko do notatek przelotnych

Jeśli notujesz dużo i często, gromadzisz pokaźny zasób materiałów, które mogą znacząco wzbogacić Twoją wiedzę. Jednak, gdy nie pracujesz z tymi notatkami, zamiast nowych pomysłów masz nowe zmartwienia. Notatki mnożą się i coraz trudniej zabrać się za ich przetwarzanie. Dlatego samo gromadzenie materiałów nie wystarczy. Notatki przelotne są niezbędne w procesie uczenia się, ale jeśli nie powstają z nich notatki trwałe, tracą na znaczeniu.

Podsumowanie

Dziękuję Ci bardzo za przeczytanie tego artykułu. Mam nadzieję, że przedstawione informacje zachęciły Cię do sprawdzenia, czy metoda Zettelkasten jest dla Ciebie. Jeśli argumenty stojące za tą metodą do Ciebie przemawiają, zachęcam do przeczytania książki „How to take smart notes” Sonke Ahrensa, o której wspomniałam wcześniej. Jeśli nie masz na to czasu, proponuję po prostu zacząć – kawałek kartki i długopis na początek wystarczą. A gdyby pojawiły się pytania – zawsze można sięgnąć do źródeł bądź zadać je w komentarzu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat aplikacji, jakich możesz używać do tworzenia Zettelkasten, to polecam obejrzeć wybrany tutorial na platformie YouTube. Jest ich całkiem sporo, więc podam kilka przykładów.

Obsidian:

Roam Research:

Zotero:

Źródła

5/5 ( głosy: 8)
Ocena:
5/5 ( głosy: 8)
Autor
Avatar
Anna Wróblewska

Młodszy inżynier ds. oprogramowania w Sii. Na co dzień pracuje z technologiami Microsoft. Prywatnie żona i mama, miłośniczka wycieczek rowerowych

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię również zainteresować

Pokaż więcej artykułów

Bądź na bieżąco

Zasubskrybuj naszego bloga i otrzymuj informacje o najnowszych wpisach.

Otrzymaj ofertę

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat oferty Sii, skontaktuj się z nami.

Wyślij zapytanie Wyślij zapytanie

Natalia Competency Center Director

Get an offer

Dołącz do Sii

Znajdź idealną pracę – zapoznaj się z naszą ofertą rekrutacyjną i aplikuj.

Aplikuj Aplikuj

Paweł Process Owner

Join Sii

ZATWIERDŹ

This content is available only in one language version.
You will be redirected to home page.

Are you sure you want to leave this page?